Nawet apokalipsa zombie potrzebuje instrukcji, ale unikalne podejście The Walking Dead do infekcji nieumarłych jest często winne niespójności.
Oto jak The Walking Dead nie zawsze kieruje się własnymi wytycznymi dotyczącymi nieumarłych. ' Po co oczekiwać realizmu po serialu o zombie? 'to pytanie wielu fanów The Walking Dead będzie przyzwyczajony do słuchania, a za tym stwierdzeniem z pewnością kryje się logika. W serialu telewizyjnym, w którym umarli ożywają, po co zadawać zbyt wiele pytań? Ale nawet w fantastycznym świecie apokalipsy zombie granice są wyznaczone. Publiczność jest gotowa zaakceptować powstanie nieumarłych, ale jeśli Rick zaczął oddychać ogniem i latać, The Walking Dead upadłby na twarz, przekraczając granice wyznaczone przez jej własny zbiór przepisów. Chociaż smok-Rick może być skrajnym przykładem, to pojęcie pokazuje, dlaczego nawet najbardziej absurdalny serial telewizyjny musi być zgodny z własnymi parametrami rzeczywistości.
Kontynuuj przewijanie, aby czytać dalej Kliknij poniższy przycisk, aby szybko rozpocząć ten artykuł.
Zarówno w oryginalnej formie komiksowej, jak i adaptacji AMC, The Walking Dead oferuje bardziej ugruntowane podejście do epidemii zombie. Decydując się nawet nie wyjaśniać pochodzenia infekcji, The Walking Dead skupia się na psychologicznym wpływie świata spustoszonego przez ruchome zwłoki i udowadnia, że real wrogiem zawsze będą inni ludzie. The Walking Dead rozszerza swoją wyjątkowość na metodę, za pomocą której postać może zostać dotknięta wirusem, wstrząsając `` regułami Romero '', które zdefiniowały ten gatunek od czasu Noc żywych trupów w 1968 roku.
Ale tam, gdzie Robert Kirkman próbuje nadać własny sposób na te klasyczne wytyczne, The Walking Dead czasami staje się winny sprzeczności, łamiąc własne zasady rządzące wszechświatem. Niektóre z nich są łatwe do przeoczenia, ale inne od razu czują wstrząs, niszcząc historie zepsutą logiką i odrzuconą nauką.
Zasady infekcji The Walking Dead
Znany jako ojciec gatunku filmów o zombie, George A. Romero przedstawił początkową logikę wirusa zombie, a ta tradycyjna tradycja jest w większości kontynuowana The Walking Dead . Zombie są powolne i szurają, zatrzymując swój głód mięsa tylko wtedy, gdy zniszczona jest głowa. Ugryzienie lub zadrapanie przez nieumarłego z czasem zmieni żywą osobę w zombie, ale przeznaczeniem każdego członka niedawno zmarłego jest ponowne powstanie z tęsknoty za ludzkim mięsem. Gdzie The Walking Dead dodaje trochę dodatkowej pikanterii sama w sobie, tkwi w uśpionej naturze wirusa wewnątrz każdego. Rick Grimes i jego koledzy, którzy przeżyli, odkrywają, że wszyscy są już zarażony wirusem zombie, ale patogen wchodzi do gry dopiero po śmierci, ożywiając osobę jako pozbawione emocji, gnijące stworzenia, które fani horroru znają i kochają.
Po ugryzieniu nie ma powrotu dla kogoś The Walking Dead To znaczy, chyba że rana znajduje się na części ciała, którą można szybko odciąć, a czas między atakiem a powrotem jest bardzo różny w zależności od osoby. Oczywiście Robert Kirkman był wielokrotnie pytany o mechanikę swojego wirusa zombie i The Walking Dead Twórca konsekwentnie podkreśla, że tak nie wirus, który zabija. Ugryzienie postaci prowadzi do śmierci przez ogólną (aczkolwiek ciężką) infekcję i gorączkę spowodowaną zranieniem ustami zwłok. Rana zabija osobę w sposób, w jaki może to zrobić każda ciężko zaatakowana rana, ale dopiero po śmierci utajonego wirusa pojawia się w grze i wskrzesza ofiarę jako bezmyślnego zjadacza mięsa.
Dlaczego zasady dotyczące nieumarłych w Walking Dead są niespójne
Problemem jest The Walking Dead przedstawia się w sposób, który bezpośrednio zaprzecza opisanemu powyżej sposobowi transmisji. Pomysł, że ugryzienia zombie są śmiertelne po prostu dlatego, że w ustach chodzika jest tak dużo bakterii, jest porównywalny do smoka z komodo i wyjaśniony bardziej szczegółowo przez Amerykański naukowiec . Zasadniczo, warany z Komodo są tak obfitujące w zarazki, że ich ugryzienie może być śmiertelne, bez obecności jadu czy trucizny. Zombie działają na podobnie ponurej zasadzie - ich usta są tak potworne, że śmierć jest nieunikniona, ale nie ma wirusa, który faktycznie przenosi się z gryzącego na ofiarę.
Ale ile razy ma postać The Walking Dead okryli się wnętrznościami zombie, aby uniknąć wykrycia? Z pewnością, gdyby nieumarli byli tak cholernie brudni, uduszenie ich krwią oznaczałoby znacznie wyższą śmiertelność. Zamiast tego jedyną postacią, która poważnie zachorowała w wyniku taktyki `` kamuflażu zombie '', jest Gabriel, którego infekcja została wyleczona antybiotykami. Wprawdzie został oślepiony na jedno oko przez to doświadczenie, ale choroba Gabriela zachowywała się jak bardziej regularna infekcja, a nie z natury śmiertelne ukąszenie zombie, mimo że powinny być zasadniczo takie same. The Walking Dead może argumentować, że infekcje ukąszenia są znacznie poważniejsze niż odrobina jelit zombie przedostająca się do krwiobiegu, ale ta teoria jest zaprzeczona przez Zbawicieli w sezonie 8. Negan, jako sadysta, atakuje ludzi Ricka bronią zanurzoną we wnętrznościach piechura i odnosi sukces zabijając kilku bohaterów, w szczególności Tobina z Aleksandrii.
Oprócz okrywania się wnętrznościami zombie, The Walking Dead pokazał postacie pokrojone ostrzami ostatnio używanymi na zombie, ludzi spryskanych krwią podczas uderzania w głowę zombie, a Shane dostał ślinę zombie w otwartą ranę. Jeśli ugryzienie zombie było tak zaraźliwe, że może pochwalić się niemal nieskazitelnym wskaźnikiem śmiertelności, Gabriel i wiele innych postaci powinno było umrzeć dawno temu. Co więcej, ukąszenia przez zombie, które dopiero niedawno się odwróciły, byłyby stosunkowo nieszkodliwe. Zombie, który był nieumarły przez kilka sekund, nie miałby ust pełnych bakterii i mazi, więc ich ugryzienie nie powinno różnić się zbytnio od ukąszenia żywej osoby. Niestety, w The Walking Dead , ukąszenia nowicjuszy są tak samo śmiertelne, jak ukąszonych spacerowiczów.
Postacie z The Walking Dead zachowują się, jakby to zabijał wirus
Robert Kirkman zapewnia o tym fanów Walking Dead postacie nie umierają z powodu wirusa zombie, ponieważ wirus jest już w nich, ale tak nie jest ktoś działa na ekranie. Paranoja jest kluczowym założeniem The Walking Dead - za każdym razem, gdy ktoś wraca po wąskiej ucieczce przed nieumarłymi, jest rygorystycznie badany pod kątem ugryzień i zadrapań. Jeśli ugryźć jest odkryte, wtedy los osoby jest przesądzony - jest prawie martwy. To zaprzecza The Walking Dead infekcja zombie zasady. Ofiary zombie są traktowane jak te, które doznały śmiertelnego ukąszenia węża - została im przekazana trująca substancja i nie ma lekarstwa. Ale jeśli te ukąszenia powodują śmierć tylko przez gorączkę, infekcję i utratę krwi, postacie w The Walking Dead z pewnością powinien zachowywać się zupełnie inaczej. Po co tak paranoicznie szukać potencjalnych ukąszeń, skoro szczególnie silne przeziębienie lub nieprzyjemny przypadek biegania może być również śmiertelny. Co dziwne, publiczność nigdy nie widziała, jak Rick i Daryl sprawdzają nieznajomych pod kątem jakichkolwiek oznak biegunki.
Dziwne jest również to, że ugryzione postacie są prawie natychmiast skazane na porażkę z zerową szansą na przeżycie. The Walking Dead opiera się na założeniu, że w apokalipsie trudno jest uzyskać pomoc medyczną. Te gorączki ukąszenia przez zombie mogły być uleczalne, gdy świat był nietknięty, ale na otwartej przestrzeni, bez lekarzy i antybiotyków, zwykła infekcja jest zawsze śmiertelna. To założenie działa wystarczająco dobrze we wczesnych sezonach, ale im bliżej The Walking Dead dojdzie do odbudowy cywilizacji, tym bardziej podkreśla się niezgodność. Alexandria, Sanctuary i Hilltop mają przyzwoite zaplecze medyczne, ale żadna z nich nie wykazuje prawdziwego zainteresowania próbą leczenia pecha, który został ugryziony. Ta dziura w fabule stanie się jeszcze bardziej rażąca, gdy zostanie wprowadzona Wspólnota Narodów - ogromna społeczność posiadająca zasoby na równi ze szpitalami sprzed wybuchu epidemii, które z pewnością byłyby w stanie leczyć większość gorączki i infekcji.
Związane z: Walking Dead: Dlaczego gubernator zabił Hershela (nie Michonne) w sezonie 4
Są też inne przypadki, w których postacie The Walking Dead zachowywać się tak, jakby ugryzienie zombie jest bardziej zbliżone do zatrucia niż brudnej rany fizycznej. Kiedy ludzie Ricka spotykają kanibali, złoczyńcy chwytają i odgryzają Boba (lub Dale'a w komiksach). W obu wersjach historii więzień ujawnia tajne ugryzienie zombie, przerażając kanibali, by uwierzyli, że zjadali „zainfekowane” mięso. Oczywiście nie powinno to być zbyt wielkim problemem, ponieważ wszyscy już mają wirusa, ale postacie zachowują się tak, jakby były narażone na coś podobnego do wścieklizny lub zapalenia wątroby. Kilkakrotnie w The Walking Dead , postać ma ukąszoną kończynę, aby uratować jej życie. Ma to sens, ponieważ amputacja to prawdziwa ostatnia deska ratunku w przypadku nieuleczalnych infekcji, ale Rick i jego przyjaciele uważają, że jeśli siekanie nie nastąpi w ciągu kilku minut od ukąszenia, to nie zadziała. Na pewno, jeśli naprawdę przyczyna śmierci ofiary ugryzienia był ostra gorączka i infekcja, będzie dużo więcej czasu na działanie.
-
The Walking Dead twierdzi, że to nie wirus cię zabija, ale wszystkie dowody na ekranie sugerują coś innego. Praktycznie każda postać zachowuje się tak, jakby wirus zombie był rodzajem trucizny lub infekcji przenoszonej drogą płciową, która może być przenoszona z jednej osoby na drugą, a dzieje się tak najprawdopodobniej w celu czerpania korzyści z dwóch oddzielnych zestawów reguł. Działając jak wirus zombie jest zabójcą, The Walking Dead stwarza większe napięcie, gdy w pobliżu jest zombie, i poczucie niepewności, czy ktoś może ukrywać ugryzienie. Ale twierdząc, że wirus jest już w każdym, The Walking Dead zapewnia, że populacja zombie jest zawsze dobrze utrzymana.
The Walking Dead sezon 10 jest obecnie zawieszony.