Jamesa Camerona i Michaela Baya łączy wiele wspólnych cech. Obaj są dynamicznymi, potężnymi i (pod pewnymi względami) kontrowersyjnymi filmowcami. Obaj mają reputację wymagających nadzorców, którzy nie zaakceptują niczego mniej niż Jak udoskonalić produkt (czyli jak najbardziej zbliżony do pożądanej wizji), jak to tylko możliwe. To także ludzie stojący za dwoma najbardziej dochodowymi filmami w historii Paramount Pictures, Tytaniczny I Transformatory 2 . Oczywiście inny film Camerona, Awatara , okrzyknięty najbardziej dochodowym filmem wszechczasów… kiedykolwiek… gdziekolwiek w znanym wszechświecie.
Wczoraj wieczorem mieliśmy okazję uczestniczyć w specjalnym wydarzeniu w Hollywood, z którego pochodzi prawie piętnaście minut materiału filmowego Transformatory 3 został prześwietlony. Zarówno Cameron, jak i Bay byli obecni na wydarzeniu i obaj mężczyźni prowadzili moderowaną rozmowę na temat 3D i wykorzystania 3D w Transformers: Mrok Księżyca . Bay (który był pod pewną presją, aby to zrobić) początkowo był odporny na zastrzelenie trzeciego zakroplenia w swoim Transformatory franczyza w 3D. Rozmowa (lub kilka rozmów) z Jamesem Cameronem pomogła jednak przekonać go, że jego film jest wyjątkowo dopasowany do 3D.
Bay jest samozwańczym miłośnikiem 'stara szkoła' tworzenie filmu. Reżyser wychwala zalety kliszy 35 mm, stałoogniskowych obiektywów i dotykowej natury klasycznego kina. „3D nie jest takie” Bay powiedział publiczności, „To wszystko jedynki i o”. Oznacza to, że większość podejmowanych decyzji, które wpłyną na ostateczny wygląd filmu, ma miejsce w rzeczywistości cyfrowej.
Kiedy Bay odwiedziła plan Awatara , przypomina sobie, jak Cameron mówił mu z entuzjazmem „Weta ma świetne algorytmy!” Na co Bay odpowiedział, - O czym on, kurwa, mówi?
Według Baya, Cameron w końcu przekonał go do spróbowania 3D, kiedy powiedział: „Michał, zrobiliśmy wszystko. Musisz spojrzeć na to jak na nową zabawkę, kolejne zabawne narzędzie do tworzenia wrażeń. Bay zażartowała, że Cameron miał „zatopił Titanica” i jako taki mógł słusznie powiedzieć, że zrobił wszystko, podczas gdy sam Bay miał jeszcze kilka rzeczy do zrobienia.
Pomimo początkowego oporu Bay był przekonany, że technologia ma (i ma) sens Transformatory 3 . Wydaje się, że ci dwaj mężczyźni mieli pewne różnice zdań, ale obaj zgadzają się, że wysokooktanowy, trzewny hit letniego dreszczyku emocji, jak Ciemność Księżyca absolutnie nadaje się do medium. Ten reporter musi zgodzić się z tą oceną. Bay ostrzegł publiczność przed wyświetleniem materiału, że niektóre ujęcia nie zostały sfinalizowane, a niektóre elementy 3D nie były w pełni na miejscu (ponieważ w filmie występuje mieszanka natywnego 3D i przekonwertowanego 3D). Jednak trójwymiarowość, którą mogliśmy zobaczyć, faktycznie działała, wspierając materiał jako wciągający film akcji o intensywności metamfetaminy.
W najbliższy piątek podamy więcej informacji na temat rozmowy, w tym materiału filmowego z wydarzenia. W międzyczasie oferujemy wgląd w prawie piętnaście minut materiału 3D, który mogliśmy obejrzeć Transformatory 3 , który obejmował (około) pięć minut otwarcia filmu i dziesięciominutowy montaż dodatkowych scen.
Wczoraj udało nam się Wam przywieźć pierwszy klip z filmu, który przedstawia Carly (Rosie Huntington-Whiteley), nową miłość Sama Witwicky'ego (Shia LaBeouf). Nie widzieliśmy zbyt wiele Carly w poprzednich zwiastunach, a klip naprawdę daje tylko przedsmak tego, co wniesie do filmu, ale daje poczucie bardziej wyrafinowanej kochanki niż Mikaela Banes Megan Fox.
Carly pojawiła się minimalnie w materiale pokazanym ostatniej nocy (zasadniczo te same ujęcia, które widzieliśmy w zwiastunach). Widzieliśmy jednak całą sekwencję lądowania na Księżycu – w tym trochę tła ładunku, który rozbił się na Księżycu w trakcie wojny między Autobotami i Decepticonami. Przyjrzeliśmy się także mieszance archiwalnych i (co musiało być) nagrań z występów przedstawiających JFK.
-
Materiał filmowy wyświetlany podczas wydarzenia (MINOR SPOILERY)...
OSTRZEŻENIE!!! PONIŻEJ MAŁE SPOILERY!!!
Pięć minut otwarcia
Zaczynamy na Cybertronie, gdzie szaleje wojna między Autobotami a Decepticonami. Optimus Prime (głos Petera Cullena) przedstawia uroczystą relację z historii i ostatecznego upadku planety. Patrzymy, jak to, co opisuje jako ostatnią nadzieję Autobotów, zostaje zestrzelone przez Decepticony i rozbija się (tak) ciemna strona księżyca.
W międzyczasie na ranczu (jeśli przez ranczo rozumiemy Nowy Meksyk w 1961 roku) naukowcy są „świadkami” (inaczej wykrywają) katastrofy na powierzchni Księżyca. Oto fragment, który pokochają teoretycy spiskowi: Jak wcześniej wspomniano, archiwalne nagrania zarówno JFK, jak i startu Appollo 11 są przemieszane z reinterpretacją wydarzeń CGI, która wyobraża sobie, że katastrofa Autobota była prawdziwym powodem wyścigu do Księżyc.
Co więcej, widzimy, jak technik z kontroli misji w Houston przerywa transmisję wiadomości na żywo, gdy tylko Neil Armstrong wygłosi jedną z najsłynniejszych (i wciąż wywołujących gęsią skórkę) kwestii w historii: Jeden mały krok dla człowieka, jeden wielki skok dla ludzkości . Gdy tylko Armstrong i Buzz Aldrin są wolni od wścibskich oczu publiczności, pojawia się głos, który mówi: „Neil, jesteś ciemny na skale. Misja to wyjazd. Masz 21 minut.
Dwaj astronauci udają się do wraku (który przewyższa ich rozmiarem) i wkrótce odkrywają, że pod pyłem znajduje się coś, co wydaje się być ogromną mechaniczną twarzą. Wszyscy zainteresowani dochodzą do alarmującego wniosku, że tak naprawdę jesteśmy 'nie sam.' Dwaj mężczyźni wykonują minimalną eksplorację, a następnie muszą odejść. Ponownie, dzięki mieszance materiałów archiwalnych i CGI, jesteśmy świadkami, jak mężczyźni bezpiecznie wracają na Ziemię, by spotkać się z radosną publiczną reakcją – publiczność zbyt rozproszona, by zobaczyć, że metalowa walizka oznaczona jako „Ściśle tajna” zmierza do nieujawnionego miejsca.
W międzyczasie, z powrotem na Księżycu, jedno oko w ogromnej mechanicznej twarzy (która, jak przypuszczamy, należy do Sentinel Prime) zaczyna migotać i powracać do życia. Kamera przybliża wspomniane oko i jego wewnętrzne mechaniczne działanie, które „przekształca się” w tytuł, Transformers: Mrok Księżyca.
Zakończ scenę otwierającą, rozpocznij montaż materiału filmowego.
-
Montaż materiałów filmowych
Montaż składał się (głównie) z serii sekwencji akcji, z których niektóre były rozszerzonymi wersjami tego, co widzieliśmy w zwiastunach – i jesteśmy pewni, że niektóre z nich (zgodnie z zamierzeniami) całkowicie zaskoczą widzów. Były to zdecydowanie najbardziej przekonujące momenty materiału filmowego, który został wyświetlony. Pomysł napisania od nowa tak kluczowego momentu w naszej wspólnej historii jest zawsze dość interesujący, ale materiał filmowy JFK trafił nieco w „dolinę niesamowitości” (otrzymaliśmy zastrzeżenie, że nie wszystkie efekty są gotowe, więc można spodziewać się poprawy w ostatecznej wersji). W każdym razie akcja jest naprawdę tam, gdzie Bay błyszczy, a on wyraźnie wyciąga wszystkie przystanki dla tego filmu.
Istnieje sekwencja skoków podstawowych, która jest naprawdę innowacyjna, oprócz tego, że jest niesamowitym wyczynem technicznym. Bay poinformował, że (co zrozumiałe) zajęło miesiące, aby uzyskać pozwolenia na kręcenie sceny, i namalował przezabawny obraz Shia LaBeoufa siedzącego w bieliźnie, jedzącego śniadanie i nagle widzącego czterech mężczyzn przelatujących obok jego okna.
The bardzo niezapomniana sekwencja to taka, której nawet nie chcemy zepsuć. Łatwo sobie wyobrazić, że będzie to pożywka na następny dzień wymiany „wodochłonników”, a wszystko, co powiemy, to to: obejmuje Shia, Bumblebee, pościg z dużą prędkością i kilka naprawdę spektakularnych odruchów - nie wspominając o najlepszych kiedykolwiek użycie zdolności Transformers do transformacji. Przygotuj się na wrażenie.
[KONIEC SPOILERÓW]
.
.
.
Wczesne recenzje dot Ciemność Księżyca były przytłaczająco pozytywne i musimy przyznać, że (z tego, co widzieliśmy na materiale) fani pierwszego Transformatory film i generalnie fani Michaela Baya prawdopodobnie wyjdą z tego filmu w pełni usatysfakcjonowani. Oczywiście nie można dać pełnej recenzji bez obejrzenia filmu jako całości. Powiemy jednak tak: jeśli to, czego szukasz, jest kreatywne, „Cholera jasna, czy to się właśnie stało?” sekwencje akcji; oszałamiająco-piękni-ludzie-w-środku-sytuacji-zagrażających-życiu-scenariuszy; gigantyczne roboty walczące ze sobą; przerywane momenty namacalnego uroku (za pośrednictwem Shia LaBeouf) i odrobina letniego eskapizmu – wtedy ten film jest najprawdopodobniej szyty na miarę dla ciebie i być może sprawi, że znów będziesz krzyczeć „ Transformatory , k***a tak!
Transformers: Mrok Księżyca wchodzi do kin 1 lipca.
Obserwuj mnie na Twitterze @jrothc
