Transformers (1984): 5 najlepszych i 5 najgorszych Decepticonów, ranking

Jaki Film Można Zobaczyć?
 

Ogólną zasadą fikcji gatunkowej jest to, że źli są fajniejsi niż dobrzy. Dotyczy to na wiele sposobów Decepticonów, którzy często przedstawiają najbardziej intrygujące projekty Transformersów. Niektóre z najfajniejszych robotów w przebraniu wszech czasów znajdują się po ciemnej stronie, szczególnie z pierwszej iteracji serii, która rozpoczęła się w 1984 roku.





POWIĄZANE: Transformatory: 5 powodów, dla których ponowne uruchomienie Beast Wars to świetny pomysł (i 5 powodów, dla których tak nie jest)






Ale nie wszystkie Decepticony są tak fajne jak inne – w rzeczywistości niektóre są zdecydowanie niefajne. Oto pięć najlepszych i najgorszych Decepticonów z pierwszej generacji Transformersów.



Najlepszy: Laserbeak

Podstawową podstawową radością Transformers jest branie czegoś naprawdę fajnego i przekształcanie go w coś jeszcze fajniejszego. Laserbeak osiąga to z łatwością, przekształcając kasetę magnetofonową – całkiem fajne w 1984 roku – w latającego robota-sępa. Większość Transformatorów zachowała spójność, przechodząc z podstawowych robotów na jakiś pojazd, ale Laserbreak przełamuje formę od skoku. Zapowiada również dużo zabawy, jaką franczyza będzie miała z latami 90 Wojny bestii kreskówka.

Najgorsze: odrzut

Wczesne Decepticony badały królestwo zwierząt nieco więcej – właściwie o wiele więcej – niż ich odpowiedniki Autobotów. Przykładem były Insecticony, z których wszystkie stały się cybernetycznymi owadami. Pomysł był dość fajny, ale wykonanie nie zawsze było na miejscu. Roje obcych robotów powinny być przerażające i fajne, ale złoczyńcy tacy jak Kickback byli po prostu irytujący. Trudno sobie wyobrazić, jak postać stylizowana na gładkiego mówcę poradziłaby sobie tak dobrze będąc gigantycznym metalowym robotem-owadem.






Najlepsze: Starscream

Starscream jest absolutnie irytujący, ale w jego przypadku to część jego uroku. Nieustanne próby przebicia się do przywództwa Decepticonów i ciągłe przepychanie się dzięki żelaznemu uściskowi Megatrona, jego porażka jest dziwnie przekonująca. Podstępny, dwulicowy i przeważnie niekompetentny, jest idealną reprezentacją średniego kierownictwa, z wyjątkiem postaci złego obcego robota. Pasowałby Biuro gdzieś na pewno. Starscream miał również tę zaletę, że był superfajnym, naddźwiękowym odrzutowcem, co nadrabiało wiele braków jego charakteru.



Najgorszy: Apeface

Utrzymanie motywu zwierzęcego przy życiu (to prawie tak, jakby G1 Transformers sugerowało, że zwierzęta są złe czy coś w tym rodzaju) to Apeface, dyrektor Horrorcon Triple Changer, w którym dzieje się zbyt wiele. Przekształcił się z goryla w odrzutowiec, ponieważ jest to naturalna przemiana.






POWIĄZANY: 10 najśmieszniejszych cytatów z Transformers: film animowany, ranking



Za dużo chodzenia to cecha Transformersów — tylko spójrz plakaty . Ale chociaż Transformers udowodnił, że koncepcja była genialna, nie była niezawodna. Apeface nie miał sensu jako zabawka i nie wyglądał ani trochę lepiej. Właściwie wygląda bardziej jak jeden z kosmitów Atakuj blok niż goryl-robot.

Najlepszy: Megatron

Megatron pozostaje jednym z najfajniejszych Decepticonów ze względu na swoją bezwzględną, zimną ambicję. Jego tryb zabawki z 1984 roku nie jest taki świetny – przejście ze srebrnego pistoletu pozostawia go niezręcznym i nie jest tak imponujący, jak w kreskówce. Ale wiele nadrabia tym wielkim armatą. Dzięki słynnemu głosowi legendarnego talentu wokalnego Franka Welkera i brutalnej determinacji, by rządzić Cybertronem, Ziemią i czymkolwiek innym, Megatron jest fajny.

Najgorsze: wymazanie umysłu

Jednym z odwiecznych problemów wszystkich Transformatorów w każdej epoce jest dostosowywanie się do skali. Autoboty i Decepticony rutynowo zamieniają się w obiekty znacznie większe lub mniejsze od nich, co prowadzi do poważnego machania rękami w innych mediach. Świetnym przykładem jest Mindwipe, absolutna bestia robota, który zmienia się w nietoperza. Nietoperze są fajne – zapytaj Batmana – i roboty-ptaki też są – zapytaj Laserbeak. Ale w Ratbat był już nietoperz Decepticon, a gigantyczny fioletowy nietoperz nie miał większego sensu.

Najlepsze: Shockwave

Shockwave skontrastował hiper-ambicję Starscream i bezwzględną wściekłość Megatron z zimną logiką. Dodatkowo przekształcił się w pistolet laserowy. Mózg stojący za wysiłkiem Decepticonu, Shockwave często rzucał wyzwanie Megatronowi spiskami w obrębie działek, a kiedy to się nie powiodło, zwrócił się do planu B, który był czystą siłą ognia. Ale kręcił się, nawet po tym, jak wielu jego rówieśników upadło w filmie animowanym z 1986 roku. Shockwave ma również jeden z najbardziej unikalnych projektów wśród transformatorów G1, ze swoim cyklopowym żółtym okiem i ręką emitującą laser.

Najgorszy: Rozpruwacz

Podstawowa umowa Rippersnappera polegała na tym, że był bardzo niepewny, co ma sens, ponieważ był w zasadzie chodzącym rekinem. Nic z tego nie działa, a jeśli zamierzał Szczęki , tęsknił za łodzią. Rippersnapper był członkiem Terrorconów, chociaż żaden z nich nie był szczególnie przerażający.

POWIĄZANY: 10 najlepszych postaci z Transformers (bez Optimusa Prime i Megatron)

Podobnie jak wiele innych transformatorów G1, które pojawiły się pod koniec linii, koncepcja „robotów w przebraniu” stawała się coraz mniej ważna. Pomysł, by Rippersnapper ukrywał coś poza swoją ogromną niepewnością, był śmiechem.

Najlepsze: Soundwave

Soundwave jest bardzo przestarzały, jeśli chodzi o jego przebranie robota – odtwarzacz kasetowy – ale mistrz szpiegów Deception pozostaje niezwykle popularny wśród fanów. Zdystansowany, super-robot w głosie i chodzący opancerzony samochód zawierający kilku jego najbardziej przebiegłych szpiegów i zabójców, Soundwave nigdy nie poddał się niektórym głupszym elementom kreskówek z lat 80. nałożonych na serię. Jego popularność była taka, że ​​​​Soundwave był sprzedawany w sklepach z zabawkami do 1986 roku, długo po tym, jak jego pierwsza klasa z 1984 roku przeszła na emeryturę.

Najgorszy: Plaga

Tak jak seria Transformers zyskiwała na popularności w 1986 roku, animacja Transformers: film postanowił wprowadzić mnóstwo nowych postaci - zabijając wszystkie stare. A tak poważnie, to była krwawa łaźnia. Albo kąpiel olejowa. Scourge to tak naprawdę resztki, które Unicron złożył z martwych Decepticonów, ale nie jest ulepszeniem. Jest czymś w rodzaju statku kosmicznego do mycia naczyń, a jego projekt pozostawia go z dużą ilością zmarnowanej przestrzeni i części. Scourge został później ponownie wydany jako „Targetmaster” z małym robotem, który zmienił się w jego broń, ale to tak naprawdę go nie poprawiło.

NASTĘPNY: 10 połączeń z kreskówkami Transformers w Bumblebee, których nie zauważyłeś