Wywiad ze Stephenem Langiem: Stary człowiek

Jaki Film Można Zobaczyć?
 
Opublikowano 13 października 2022 r

Gwiazda Old Man, Stephen Lang, omawia thriller przypominający sztukę teatralną, wpływy poetyckie, porównania do „Ślepca” Don’t Breathe i nie tylko.





dodaj kod iframe wewnątrz tagu nonscript dla crwalera






Stephen Lang powraca do gatunku horroru i thrillera Starzec . Lang wciela się w tytułowego bohatera, samotnika, którego stosunkowo spokojne życie przerywa zagubiony turysta, z którym wdaje się w coraz bardziej wrogą rozmowę.



Razem z Langiem wystąpili w obsadzie Starzec obejmuje Marca Sentera, Lianę Wright-Mark i Patcha Darragha. Film, którego reżyserem jest Lucky McKee, na podstawie scenariusza debiutującego pisarza Joela Veacha, to wstrząsająca podróż w głąb historii dwóch postaci o diametralnie odmiennych ideologiach, choć mogą być bardziej podobne, niż początkowo sądziła publiczność.

Powiązane: Teoria Avatara 2: Jak Quaritch Stephena Langa powraca z martwych






W oczekiwaniu na premierę filmu, MapleHorst rozmawiał wyłącznie z gwiazdą Stephenem Langiem, aby omówić Starzec , poetycki charakter fabuły filmu, porównania do Nie oddychaj „Ślepiec” i nie tylko.



Stephen Lang w „Starym człowieku”.

MapleHorst: Bardzo się cieszę, że mogę o tym porozmawiać Starzec . Zająłem się tym, słysząc kilka rzeczy z występów na festiwalach, ale nie wiedziałem o tym nic więcej i byłem zachwycony. To naprawdę niezła przyjemność. Co w tym filmie naprawdę Cię zainteresowało i zapragnąłeś wziąć w nim udział?






Stephen Lang: Kiedy to przeczytałem, drapał mnie po głowie. Nie byłem do końca pewien, co to jest, co czytam, wiedziałem, że to nie jest film w pewnym sensie konwencjonalny, moje pierwsze przekonanie było takie, że prawdopodobnie pierwotnie nie był pisany jako scenariusz filmowy, l że prawdopodobnie był napisany jako utwór teatralny. Ale nawet jako utwór teatralny jest to utwór niezwykle osobliwy i ostatecznie, gdy o nim myślałem, doszedłem do wniosku, że wydał mi się niemal utworem rozszerzonej poezji, w pewnym sensie niemal poezją improwizacyjną. Wydawało mi się, że ta postać jest w pewnym sensie swobodna, złośliwa i agresywna.



Przypominało mi to trochę Allena Ginsberga, trochę twórczości Allena Ginsberga, co jest dla mnie całkowitym plusem, bo nawiązuje do wrażliwości całego beatu. Przede wszystkim wydaje mi się, że jest coś anachronicznego w Starym człowieku, więc to tylko niektóre z uczuć, które wirowały we mnie, gdy ją czytałem. Wydało mi się to na tyle intrygujące, że chciałem się tym zająć, aby dowiedzieć się, co wzbudziło moje zainteresowanie tą rzeczą. O ile pamiętam, zdjęcia trwały 14 dni. Było to ciągłe odkrywanie i analizowanie tego, o czym właściwie rozmawialiśmy w tym filmie, który jest niezwykle niejasny.

Delikatnie mówiąc.

Stephen Lang: Zwykle szukam przejrzystości i chcę, żeby wszystko było w pewnym sensie naprawdę ułożone. W tym przypadku tak nie było, nauczyłem się z tym radzić i w pewnym sensie czerpać z tego przyjemność

Wielu fanów gatunku horroru zna Cię z Nie oddychaj filmów jako zupełnie inny rodzaj starca. Wiem, że to nie do końca horror, ale ma elementy horroru. Jak to było dla ciebie rozdzielić te dwie postacie?

Stephen Lang: O Boże, nie sądzę, żebym kiedykolwiek spędził chwilę na mieszaniu w myślach bohaterów, jeśli mam być całkowicie szczery. The Blind Man, podobieństwo jest takie, że obaj mają to samo nazwisko, Man, jest Old Man i jest Blind Man. Zeszłej wiosny nakręciłem film zatytułowany Lucky Man, więc może jest ich trzech. Ale w każdym razie nie sądzę, żebym kiedykolwiek [widział] Ślepca; zajmuje zupełnie inny obszar mojego mózgu, mojej duszy i mojego serca, a kiedy muszę się z nim skontaktować, mogę to zrobić.

Ale wydaje mi się, że życie tego gościa to gorączkowy sen. Jest w pewnym sensie w pętli złudzeń za złudzeniami, co w niczym nie przypomina niczego, z czym kojarzy się na przykład Ślepiec. Chyba jedyne, co ich łączyło, to to, że obaj są starymi, zrzędliwymi draniami i to jest to, czym są. [chichocze]

Tak, po prostu radzą sobie z tym na różne sposoby.

Stephen Lang: Tak, na tym podobieństwo się kończy. [chichocze]

Jak to było dotrzeć do serca Starego Człowieka na potrzeby tego filmu?

Stephen Lang: Pamiętam, że to była bardzo izolowana sesja, miała miejsce podczas pandemii i kręciliśmy w Newburgh w Nowym Jorku, w tamtejszym ładnym studiu. I wszystko było bardzo wyspiarskie. A więc była droga z hotelu do studia i tak dalej, i oczywiście na planie, jesteśmy na scenie dźwiękowej, ale wewnątrz sceny zbudowano kabinę, w której wszystko się działo. Więc byliśmy tam w pewnym sensie w kokonie pracy, co bardzo ułatwiło mi po prostu oswojenie się z dziwnością tego faceta.

I szczerze mówiąc, spędziłem nad tym strasznie dużo czasu, bo jest ich tak wiele, a to są dobre słowa. Był tam pisarz Joel Veach, a my ciągle nad tym pracowaliśmy, ciągle starając się nie upraszczać tego, ale w pewnym sensie nadać temu sens. To było naprawdę interesujące, pomyślałem, ponieważ praca nad tą rolą miała aspekt literacki, co niekoniecznie ma miejsce w przypadku tak wielu osób. I to znowu pasuje do mojego poglądu, że w pewnym sensie wymiotuje ten wiersz.

Nie pomyślałem o tym, ale teraz, kiedy to przedstawiłeś, doskonale rozumiem, o czym mówisz. Ponieważ wspomniałeś o bardzo mrocznym charakterze tej historii, zachowam to na czas po premierze filmu, ale jestem ciekawy, wydaje mi się, że zakończenie może mieć kilka różnych interpretacji. Jak widzisz wielkie odkrycie w filmie? film?

Stephen Lang: Myślę, że to rodzaj nieskończonej pętli, dla niego to wciąż deja vu. Akcja całego filmu rozgrywa się w mgnieniu oka, za gałką oczną człowieka, który pogrążony jest w tym gorączkowym śnie. Nie wiem, czy to jest realne, nie wiem, czy to ma znaczenie, czy to jest realne. Wiem, że jest jak ten myszoskoczek na młynie, który po prostu biega, pada wyczerpany i budzi się i odkrywa, że ​​wciąż jest na młynie i biega. Gdzie się to kończy? Ciężko powiedzieć.

Tak, zgadzam się z tą opinią.

Stephen Lang: To też jest przerażające, zdecydowanie trochę przerażające i trochę smutne. Jest to thriller kameralny, jeśli ktoś chce go scharakteryzować, to należy powiedzieć, jaki to gatunek. Nie sądzę, żeby to był horror, przypuszczam, że ma w sobie jego elementy, ale to w dużej mierze kameralny thriller, który naprawdę prowadzi do szaleństwa.

Tak, zgadzam się i bardzo zgadzam się również z tym, że nie ma znaczenia, czy wszystko wydarzyło się naprawdę, czy nie, ponieważ jest to naprawdę świetny sposób na poznanie tej postaci.

Stephen Lang: Jedną z rzeczy, o których mówi nasz reżyser, znakomity Lucky McKee, jest to, że mówi o filmie jako o filmie klimatycznym. Pod wieloma względami atmosfera jest absolutnie najważniejsza. To tak, jakbyś udał się w jakieś miejsce, aby doświadczyć czegoś, ale to, co naprawdę dzieje się w środku, gdziekolwiek jesteś, to tylko ta atmosfera i wszystko, co staje się dominujące, co zaczyna dominować. Myślę, że tutaj to się zdarza.

Jedną z innych rzeczy, o której Lucky i ja rozmawialiśmy od samego początku, była twórczość Andrew Wyetha. To wielki malarz, wiesz, rodzina Wyattów i specyfika jego twórczości, surowość jego twórczości. Jego twórczość zawsze ma w sobie coś złego, więc staraliśmy się to osiągnąć. To była część naszej, Lucky’ego i mojej, więzi, która nas łączyła, gdy rozmawialiśmy o tym filmie.

O Staruszku

Głęboko w lesie zagubiony turysta natrafia na chatę nieobliczalnego i samotnego starca. To, co zaczęło się jako serdeczna rozmowa, szybko staje się niebezpieczne, gdy staje się jasne, że jedno lub oboje mogą ukrywać przerażający sekret.

Sprawdź nasze inne Starzec wywiad z reżyserem Luckym McKee.

Dalej: Don't Breathe 2 Zakończenie i scena napisów końcowych: Czy [SPOILER] nie żyje?

Starzec trafi do kin, VOD i platform cyfrowych 14 października.