Recenzja Star Wars 7: The Force Awakens

Jaki Film Można Zobaczyć?
 

Gwiezdne wojny 7: Przebudzenie Mocy to mile widziany powrót do serii, a miłość fanów wystarczy, aby większość widzów przekroczyła jego wady.





Gwiezdne wojny 7: Przebudzenie mocy jest mile widzianym filmem powracającym do serii, a miłość fanów wystarczy, aby większość widzów przekroczyła jego wady.

Gwiezdne wojny: Przebudzenie mocy przenosi nas z powrotem do tej galaktyki, daleko, daleko, gdzie znajdujemy znacznie inne pole gry niż to, które zostawiliśmy na końcu Powrót Jedi . Zakon Jedi to tylko mit, a pod jego nieobecność pojawiło się nowe, mroczne zagrożenie, które zagrozi pokojowi w galaktyce: Najwyższy Porządek, który ma zakończyć to, co Imperium rozpoczęło dziesiątki lat wcześniej.






Najwyższy Porządek ma nową super broń, która przechyli równowagę w ich wojnie przeciwko szlachetnemu Ruchowi Oporu - ale prawdziwe serce ich straszliwej mocy leży w Kylo Ren (Adam Driver), zaciekłym władcy ciemnej strony Mocy, który jest zdeterminowany, by powstrzymać Ruch oporu przed zlokalizowaniem znaczącej wskazówki, jak zdobyć moc jasnej strony. W tę nieuchronną walkę wpadają trzej nieprawdopodobni bohaterowie - pilot Hotshot Resistance Poe Dameron (Oscar Isaac), uciekający Szturmowiec Finn (John Boyega) i samotny zbieracz złomu, Rey (Daisy Ridley) - którzy podejmują misję, aby uzyskać ważne informacje we właściwy sposób ręce, zanim Najwyższy Porządek zajmie go pierwszy.



Z Przebudzenie mocy , w końcu widzimy Gwiezdne Wojny franczyza wychodzi poza twórczą kontrolę George'a Lucasa, zamiast tego ląduje na Disney i Star Trek reboot Director J.J. Abrams dostarczy nowy (ale nadal znajomy) Gwiezdne Wojny doświadczenie zarówno dla starych fanów, jak i dla całego nowego pokolenia. Stojąc przed tym małym zadaniem, Abramsowi udaje się sprostać większość wyzwania; zapewnia nam zabawę i przygodę Gwiezdne Wojny saga - a przynajmniej mocne początki jednej.

Na poziomie reżyserskim Abrams wykonuje dobrą robotę, kierując Gwiezdne Wojny franczyzy z dala od pustej, wypełnionej CGI estetyki trylogii prequel i z powrotem w kierunku prawdziwych miejsc, rekwizytów, kostiumów i świetnego projektu produkcji (inspirowanego oryginalnym Gwiezdne Wojny artysta Ralph McQuarrie), który pomaga przywrócić znajomość formatu Gwiezdne Wojny wszechświat, ale także rozwija się dalej, dzięki czemu oko może odkrywać pewne rzeczy na nowo Gwiezdne Wojny tropów na nowo (np. pojazdy takie jak myśliwce TIE i X-wingi lub różne obce gatunki na tle ujęć).






Podczas gdy estetyka Oryginalnej Trylogii jest w większości odtworzona w tym nowym odcinku, nieuchronnie są pewne sekwencje i postacie, które wciąż mieszczą się w sferze „za dużo CGI”. Jednak nawet w takich momentach projekt materiału i reżyserska pasja sprawiają, że rzeczy wydają się autentyczne, kinetyczne i ekscytujące na tyle, że wyglądają na przeszłe błędy w wykonaniu. Krótko mówiąc: Abrams i jego zespół tworzą coś takiego Gwiezdne Wojny film, na który liczyli fani OT, przy jednoczesnym powściągliwym podejściu do wykorzystania obecnej technologii filmowej, w sposób, w jaki wielu krytyków prequeli życzyłby sobie Lucas.



Dla tych, którzy martwili się, że J.J. Gwiezdne Wojny nie pasowałby do formy: nie musisz się wcale martwić.






Na poziomie narracyjnym scenariusz autorstwa Abramsa i Imperium kontratakuje / Powrót Jedi pisarz Lawrence Kasdan pozostawia wiele do życzenia. Dosłownie: Przebudzenie mocy pozostawi fanów z większą chęcią odpowiedzi i zakończenia, niż faktycznych odpowiedzi i zakończenia. Jest to nieco mylące niedopasowanie, ponieważ założenie, tempo i kompozycja głównych (nowych) postaci - Finn, Rey, Poe, BB-8 i Kylo Ren - są obsługiwane wystarczająco dobrze, aby stworzyć ekscytującą przygodę science-fiction z fascynującymi i ciekawe postacie. A jednak w tym samym czasie faktyczny rozwój postaci i tematyki nie jest w filmie w ogóle obsługiwany - do tego stopnia, że ​​nawet po ponad dwóch godzinach śledzenia tych postaci pozostają niejako tak enigmatyczni, jak wtedy, gdy ich spotkaliśmy.



Oscar Isaac w „Gwiezdnych wojnach: Przebudzenie mocy”

Przyczyna tego braku rozwoju jest jasna: zbliża się Abrams (i Disney) Przebudzenie mocy jako pierwszy rozdział nowej trylogii - i jak każdy inny wszechświat filmowy w dzisiejszych czasach (Marvel), stary paradygmat filmu, który musi opowiadać kompletną samodzielną historię, ustąpił miejsca nowemu systemowi, w którym narracja jest uzupełniana i rozwijana jest rozciągnięty na dowolną liczbę sequeli i spin-offów.

Przebudzenie mocy jest niewątpliwie zbudowany tak, aby zapewnić miejsce na rozbudowę, pozostawiając wiele ziejących dziur tajemnic, których nie będzie zaskoczeniem, gdy zostaną odkryte w jakimś późniejszym projekcie (książka, komiks, film, gra itp.). Innymi słowy: film został stworzony jako kluczowy element znacznie większej układanki, w wyniku czego jako samodzielny film wydaje się niekompletny. (Bardziej przypomina odcinek pilotażowy tego, co będzie świetnym serialem telewizyjnym.) Oczywiście, ponieważ Abrams (weteran telewizji) wykonuje wystarczająco dobrą robotę, wprowadzając nas na pokład w tej nowej przygodzie, okazja do rozwinięcia postaci i mitów w późniejszych ratach została już zabezpieczona.

Daisy Ridley i John Boyega w „Gwiezdnych wojnach: Przebudzenie mocy”

Jeśli chodzi o występy, Przebudzenie mocy z pewnością dobrze się wybrał ze względu na skład nowych głównych postaci i udaje mu się na nowo rozpalić słodką nostalgię od postaci z OT, które pojawiają się w tej nowej odsłonie. Daisy Ridley jest wielką ucieczką z zespołu, przywołując powagę, która legitymizuje wiele dzikich fantazji wokół niej, jednocześnie łącząc dowcip, fizyczność i trochę sarnej piękności, aby uczynić Rey urzekającą kobiecą główną bohaterką.

Nie można tego odebrać Johnowi Boyega, który wykonuje świetną robotę jako folia Reya, Finn. Boyega udaje się zachować równowagę komediową, która sprawiła, że ​​Han Solo był kluczowy Nowa nadzieja - włączając w to świetne przekomarzanie się i chemię ze swoją wiodącą damą. Niektóre z Przebudzenie mocy najlepsze chwile są, gdy Boyega i obecny Han Solo (Harrison Ford) są razem na ekranie; Ford przywraca kultową, smętną charyzmę, jak nigdy dotąd, w tym jego wyczucie czasu i chemię z Chewbaccą Petera Mayhew czy Leią Carrie Fisher. Nowi faceci na pewno mieli duże buty do wypełnienia, ale pomiędzy dwa świetni aktorzy, tacy jak Oscar Isaac i Boyega, udaje im się wykonać zadanie.

Adam Driver to Kylo Ren w `` Gwiezdnych wojnach: Przebudzenie mocy ''

Po stronie złoczyńców Adam Driver nadal jest zaskakującym (jeśli nie idiosynkratycznym) wykonawcą i dostarcza złoczyńcę w Kylo Ren, który jest godnym następcą Dartha Vadera, a jednocześnie udaje mu się wyraźnie różnić. Kylo Ren zapewnia dużą część rzeczywistej „siły” Przebudzenie mocy i to właśnie tląca się intensywność Driver'a sprawia, że ​​tak się dzieje.

Wadą jest to, że poza Kylo Renem, każda inna ważna postać w Pierwszym Zakonie jest rażąco niedoceniana (Kapitan Phasma Gwendoline Christie, Generał Hux Domhnalla Gleesona i Najwyższy Przywódca Snoke Andy'ego Serkisa). Podobnie jak w przypadku bohaterów tej historii, wydaje się, że twórcy filmu nie odczuwali potrzeby pełnego rozwinięcia rzeczy w tej jednej części, ponieważ wiele rozwoju jest pomijane, z sugestiami, że w końcu dowiemy się więcej. Ale z tego, co widzieliśmy w tej części, jest przynajmniej możliwość opowiedzenia kilku wspaniałych przyszłych historii z wykorzystaniem niektórych lub wszystkich złoczyńców Najwyższego Porządku.

Harrison Ford jako Han Solo i Peter Mayhew jako Chewbacca w „Gwiezdnych wojnach: Przebudzenie mocy”

Gwiezdne wojny 7: Przebudzenie mocy to mile widziany powrót do serii, a miłość fanów wystarczy, aby większość widzów przekroczyła jego wady. Jednak teraz, gdy to nowe Gwiezdne Wojny grupie kreatywnej udało się uzyskać podstawowy „dowód słuszności koncepcji” dla nowej ery sagi, być może następny rozdział może zagłębić się w bogatszą historię, zapewniając jednocześnie satysfakcjonujące, przebojowe doświadczenie przygodowe. Ale ostatecznie nie ma to znaczenia, ta recenzja. Zobacz film, który prawdopodobnie zobaczysz. Wystarczająco silny, Siła to zmusić cię i zabawiać.

ZWIASTUN FILMU

Prosimy o powstrzymanie się od publikowania SPOILERÓW w sekcji komentarzy tej recenzji - lub innych postów nie będących spoilerami na stronie. Jeśli chcesz porozmawiać Gwiezdne wojny 7 spojlery, przejdź do naszego posta na Największy Przebudzenie mocy Spojlery i ujawnienia!

Gwiezdne wojny: Odcinek 7 - Przebudzenie Mocy gra teraz w kinach IMAX 2D, 3D i 3D.

Nasza ocena:

4 z 5 (doskonałe)