Gwiazda Justin Theroux rozmawia o swoim nadchodzącym serialu Apple TV, The Mosquito Coast, w którym jego postać Allie prowadzi swoją rodzinę do Meksyku.
Apple TV przedstawia klasyczną historię Wybrzeże Komarów Premiera w serwisie streamingowym 30 kwietnia. Mimo że podąża za tymi samymi postaciami, co w wielkiej amerykańskiej powieści, serial służy jako coś w rodzaju prequelu dzięki paranoidalnej wynalazczyni Allie Fox (Justin Theroux, Maniak ) najpierw zaciągnąć rodzinę do granicy z Meksykiem.
Powodem ich nagłego opuszczenia Stanów Zjednoczonych jest to, że Allie jest poszukiwanym człowiekiem, a rząd ściga go z powodów, o których nie wie ani publiczność, ani jego własne dzieci. Ale ascetyczny styl życia, do którego przyzwyczaił swoją rodzinę, czy im się to podoba, czy nie, sprawia, że są dobrze wyposażeni do życia w biegu, nawet bez telefonów komórkowych czy telewizji.
Theroux rozmawiał z Screen Rant i kilkoma innymi mediami o swoim rodzinnym związku z materiałem źródłowym, tak jak to napisał jego wujek Paul Theroux, i podzielił się swoją własną drogą do skomplikowanej postaci Allie Fox.
Masz najlepsze źródło informacji, jakie można sobie wyobrazić, w swoim wujku [autor Paul Theroux] i trochę wiedzy o członkach rodziny, którzy zainspirowali Allie Fox. Czy wróciłeś również do portretu Harrisona Forda i czy jest coś, co wziąłeś z tego, aby zainspirować swój występ w serialu?
Justin Theroux: Myślę, że jego portret Allie Fox jest niezapomniany. Jest naprawdę wspaniały w tym filmie. I to jest ta dziwna rzecz, kiedy musisz spróbować zapomnieć o tym, co zrobił tak dobrze. Ale jednocześnie oczywiście pracuję z różnymi materiałami. Postać jest taka sama, ale to, co robię w naszej historii, jest inne.
Tak naprawdę nie chciałbym, ani nie chciałbym robić żadnego porównania, ale nie zdziwiłbym się, gdybyśmy jako aktorzy doszli do tego samego wniosku w pewnych sprawach. To trochę tak, jakbyś mógł zobaczyć dwóch różnych aktorów grających Hamleta i jestem pewien, że byliby bardzo różni. Ale jednocześnie z pewnością nadal jest to Hamlet. Być może odkryjesz kilka podobnych rzeczy; kadencja lub podobne rzeczy.
Czy fakt, że ten materiał źródłowy jest powieścią, którą napisał twój wujek, zwiększa wyzwanie nie tylko dostosowania powieści, ale także jej unowocześnienia?
Justin Theroux: Nie. Jeśli już, to dał mi pewien rodzaj pociechy. Ponieważ cała ceremonia, na której zwykle stoisz, gdy musisz spotkać się z autorem czegoś, co robisz, została wymazana lub po pierwsze nie istniała. Więc mogłem po prostu podnieść słuchawkę i powiedzieć: „Hej, wiecie co? Robię Allie Fox ”, co było ekscytujące dla nas obojga. Poza tym mam już wcześniej serdeczną relację, w której mogłem po prostu zapytać go o wszystko, o czym tylko chcę, kiedy tylko zechcę; napisz do niego i napisz z nim kawę. Więc to było naprawdę zabawne.
Ponadto, jak wspomniałem wcześniej, w postaci są duże elementy, które pochodzą z mojej rodziny: mój dziadek, wujkowie i prawdopodobnie więcej, niż chciałby przyznać, sam Paul. Więc jeśli jest jakiś rodzaj baseballu w środku, to jest to, że mogłem po prostu sięgnąć do mojej własnej pamięci o tych ludziach i wyciągnąć z nich elementy, grając w nią. Co jest naprawdę luksusem, którego nigdy wcześniej nie miałem.
Wiele osób, które faktycznie oglądały film lub czytały książkę, wie, jak to się kończy. Czy serial zakończy się w ten sam sposób, czy też widzowie mogą spodziewać się zwrotu akcji?
Justin Theroux: Właściwie nie wiem, jak kończy się nasza wersja książki. Ale Peter Weir w pewnym momencie powiedział podczas kręcenia filmu, że jest to jedno z najbardziej anty-hollywoodzkich [zakończeń]. Jest to takie nietradycyjne, ponieważ jest to zasadniczo historia, która dzieje się w odwrotnej kolejności. Zwykle film zaczyna się od słów: „Oto rodzina. Teraz są w traumie, teraz wychodzą z traumy, teraz są w porządku. Książka i film są dokładnym odwrotnością tego, gdzie zaczyna się dobrze, a potem sytuacja staje się coraz gorsza i gorsza.
Myślę, że to dla nas świetne, ponieważ miejmy nadzieję, że będziemy mieli dużo wybiegu, aby opowiedzieć tę historię w wielu odcinkach i miejmy nadzieję, że sezonach. Nie wiem, jak to się skończy, a nawet gdybym to zrobił, prawdopodobnie nie ujawniłbym tego tutaj. Ale podoba mi się to, że te postacie z pewnością mają miejsca do odwiedzenia, do których jeszcze nie dotarły. I to właśnie ta seria ukłuć i złamań zdarza się im podczas podróży, co jest bardzo podobne do tego, co dzieje się zarówno w książce, jak iw filmie.
To jest dla mnie najbardziej przekonująca rzecz, przynajmniej te relacje i patrzenie, jak się rozpadają. Oglądanie Allie, która naprawdę przywiązuje się do masztu własnych przekonań, przetrwa tę burzę, która będzie nadal się rozwijać. Po prostu uważam to - przynajmniej w jego graniu, nie mogę powiedzieć, że oglądam - za fascynujące. I jest to jedna z rzeczy, które tak bardzo w nim kocham; że jest z kolei charyzmatyczny i interesujący, a także irytujący. Mam nadzieję, że jeśli dobrze wykonałem swoją pracę, to się pojawi.
Czego mogą spodziewać się widzowie w związku z ewolucją twojej postaci w ciągu serii?
Justin Theroux: Nie wiem dokładnie, ale mogę powiedzieć, że każdemu, kto chce zapoznać się z książką, zaczyna mu się przydarzyć odprężenie.
Co ciekawe, w moich rozmowach z Paulem, kiedy pytałem go, kto zainspirował Allie - poza rodziną itp., Ponieważ jest on oczywiście złożeniem wielu osób. Ale powiedziałem: „Jaki był powód stworzenia tej postaci?”. W czasie, gdy pisał książkę na początku lat 80., było to kilka lat po masakrze Jima Jonesa lub masowym samobójstwie. Był zafascynowany tą historią, o tym, jak facet może odejść od całkiem życzliwego kaznodziei ze Środkowego Zachodu, a następnie przenieść się do San Francisco i według wszystkich relacji ma bardzo inkluzywny, otwarty kościół, który ostatecznie musiał opuścić kraj i ostatecznie się przeprowadzić głęboko w dżunglę.
Powiedział, że nie jest to bezpośrednie porównanie z Allie Fox, Jimem Jonesem, ale powiedział, że jest tam absolutnie ziarno lub kilka ziaren tej postaci na mniejszą skalę z Allie. Ponieważ Allie jest tak przywiązany do własnych przekonań i sposobu, w jaki próbuje indoktrynować swoją rodzinę i własny system wierzeń, istnieje element kultu rodziny, który uważa za interesujący.
To rodzina jak żadna inna, którą poznałem, w której zasadniczo prowadzą klasztorny tryb życia, odcięci od telewizji i telefonów, wszystkich rzeczy, które uważamy za absolutne potrzeby i żyją poza siecią. Uciekając z USA i rzucając granatem przez ramię, myślę, że on naprawdę spełnia swoje marzenie. Ale to dokładnie jego marzenie, niekoniecznie wszystkich innych. Tak więc nieustannie próbuje zebrać żołnierzy, swoje dzieci i żonę, i trzymać ich w zgodzie z własnymi przekonaniami.
W książce Wybrzeże Mosquito znajduje się w Hondurasie, ale w serialu zaczynamy na granicy amerykańsko-meksykańskiej. Jak to odzwierciedla rzeczywistą sytuację między krajami i jak zmienia twoją perspektywę jako aktora, który w pewnym sensie gra współczesnego kolonialistę?
Justin Theroux: Tak. Jest prawie jak Uber-Amerykanin. Nie myślę o nim w kategoriach politycznych; Nie myślę o nim jako o Republikanie, Demokracie, Niezależnym czy kimkolwiek w tym stylu, ale myślę, że jest klasycznym antybohaterem - pionierem typu head West. A z tym wiąże się niesamowita pycha i, jak powiedziałeś, mentalność kolonialna, że w jakiś sposób może wnieść wspaniałe rzeczy, dokądkolwiek się udaje.
W przypadku Allie to wynalazki. Jak jeden z bohaterów, myślę, naprawdę proroczo podkreśla: mówisz, że chcesz wydostać się z Ameryki tak, jak jej nienawidzisz. Ale zasadniczo jesteście Ameryką i przynosicie to ze sobą. Podczas podróży nie możesz zapomnieć o swojej osobowości.
Jeśli chodzi o przekraczanie granicy, nikomu nie umknęło, że nawet to samo w sobie jest aktem przywileju w jego imieniu. Ponieważ zasadniczo ucieka przed czymś, co mogłoby wpłynąć na jego sposób życia, a to dla niego wybór. Podczas gdy dla ludzi, którzy zmierzają na północ w przeciwnym kierunku, po raz pierwszy trzeba znaleźć życie, spierałbym się - lub uciekłbym przed bardzo realnymi niebezpieczeństwami. Tak naprawdę nie podkreślamy tego zbytnio, pozwalamy, aby było tym, czym jest, ale to oczywiste.
Nie wydaje mi się, żeby trzeba podkreślać, ale to przemawia tylko do fascynującej mentalności, która sprawia, że jest podobny do Jacka Londona i Jacka Kerouaca, do sposobu, w jaki jest tak przekonany, że [jego przekonania] są słuszne. Jest typem faceta, z którym prawdopodobnie chciałbym zjeść kolację, ale na pewno nie chciałbym z nim mieszkać i absolutnie nie być nim.
Biorąc pod uwagę, że wcześniej zaznajomiłeś się z książką i materiałem z filmu, co najbardziej zaskoczyło Cię w wejściu w buty Allie Fox i podkręceniu go?
Justin Theroux: Byłem zaskoczony, jaka to była zabawa. Spodziewałem się, że jego gadanie będzie wyczerpujące, ale odkryłem, że grając go, tak miło jest grać kogoś, kto nie kwestionuje własnych przekonań. Musi być miło być po prostu najmądrzejszym facetem w pokoju przez cały czas i nie mieć zbytniego zwątpienia.
Zwykle gram postacie, które są skonfliktowane lub mają, przynajmniej w ostatniej serii, bardzo kruche życie emocjonalne. A w przypadku Allie tego nie ma. Jeśli otworzysz jego klatkę piersiową, będzie to dokładnie to samo, co widać na jego twarzy. Nie ma prawdziwego życia wewnętrznego; to wszystko jest pochylone do przodu. A to szokująco fajne do grania, jak granie w mordercę toporem bez sumienia. Nie porównuję go do eksperta, ale wiesz, o co mi chodzi. Po prostu jest tym, czym jest.
Książka została napisana na początku lat 80., zanim jeszcze mieliśmy telefony komórkowe i internet. Jak ta nowoczesna technologia wpływa na odrzucenie przez Allie wszystkiego, co nowoczesne?
Justin Theroux: To jeden z paradoksów Allie, że odrzuca to wszystko, ale jest też w tym bardzo dobry. Jest dość łatwy z dyskiem twardym, klawiaturą i kartą SIM, co, jak sądzę, po prostu mówi o tym, co możemy ujawnić jako jego poprzednie życie.
To więcej zabawek i rekwizytów, którymi możemy się bawić, jako część tego, co zrobiliśmy, gdy je zaktualizowaliśmy. Nie możesz ignorować tych rzeczy. Ale pokazuje również, jak radykalna jest jego filozofia wychowywania dzieci; fakt, że obecnie nie można sobie wyobrazić dzieciaka bez telefonu komórkowego, telewizora czy komputera. To, że czytają książki, jest niemal anatemą dla wszystkiego innego. To jedna z zabawnych rzeczy.
Mam na myśli, że jest kilka rzeczy, które zmieniliśmy, aby to serializować. Najbardziej oczywistym jest to, że stworzyliśmy ogień na ich plecach za pomocą urządzenia agencji rządowej, która ich chce. I to jest naprawdę siła napędowa, która wprowadza nas w to, w czym chcemy być, czyli relacje, podróże i przygoda z serialem.
Jak myślisz, jaka jest korzyść z przekształcenia powieści w serial w 2021 roku, z miejmy nadzieję, że więcej nadchodzących sezonów niż film?
Justin Theroux: Zobaczymy, czy będzie to korzystne. Film, który uważałem za fantastyczny - wiem, że wiele osób tak nie uważało lub nie radził sobie dobrze finansowo, ale pomyślałem, że to bardzo dobry film. Ale jeśli miał wadę, to to, że był za krótki. To taka ogromna postać, która zagłębia się w godzinę i 45 minut, czy jakikolwiek był ich czas trwania, co skłoniło Harrisona Forda do skręcenia z postacią bardzo ostrych skrętów w lewo i prawo, aby dostać się do sekwencji napisów końcowych.
Podczas gdy w serialu czuję, że mamy ogromną ilość nieruchomości do zagrania, i jest to cudowna rzecz w serii 10 odcinków, w której naprawdę możesz położyć jedną kartę na raz i nie spieszyć się z ujawnianiem wszystkich postaci. . Myślę, że to będzie zabawa. To, co sprawia, że telewizja jest teraz świetna, to to, że mamy możliwość tworzenia postaci, które mają naprawdę długie, nadrzędne łuki, w których rosną.
Na tym polega różnica między obecną telewizją a telewizją sprzed 20 lub 15 lat lub telewizją sieciową, gdzie jest ona zwykle dopięta. Pojawia się ciało, jest martwe, muszą rozwiązać przestępstwo, a potem wszyscy wznoszą toast kubkami z kawą. W następnym odcinku to po prostu inne ciało w innej części miasta, które jest martwe i oni robią to samo. Postacie tak naprawdę nie ewoluują ani się nie zmieniają; może jeden z nich ma problem z piciem przez pół sezonu, ale to wszystko. Tutaj naprawdę robimy głębokie nurkowania i dlatego to lubię.
Wybrzeże Komarów Premiera 30 kwietnia za pośrednictwem Apple TV.