Joseph Trapanese Interview: Shadow & Bone Composer

Jaki Film Można Zobaczyć?
 

Screen Rant usiadł z Josephem Trapanese, kompozytorem Shadow and Bone Netflix, aby porozmawiać o budowaniu całego świata muzyki i wyzwaniach, jakie się z nim wiążą.





Netflix Cień i kość został okrzyknięty fantastyczną adaptacją bestsellerowych powieści fantasy Leigh Bardugo, zyskując uznanie za sposób, w jaki udało mu się przetłumaczyć na ekran wielowarstwowy, zawiły świat stworzony przez Bardugo. Adaptacja Showrunnera Erica Heisserera jest ambitna, łącząc ze sobą zarówno oryginalną trylogię Grisha, jak i postacie z samodzielnej Sześć wron duologia. Świat jest rozległy i złożony, pełen różnych kultur i krajów. Opowieść jest wzbogacona dbałością serialu o każdy szczegół, od konkretnego haftu na każdym kefcie Grishy, ​​przez rodzaj pieniędzy, które można wykorzystać w jaskini hazardowej w Ketterdamie, po to, jak mogłoby to wyglądać w prawdziwym życiu, gdyby ktoś był w stanie manipulować cieniami .






Ale bogata partytura pomaga również stworzyć świat w takim samym stopniu, jak wszystko, co widać na ekranie, a to zasługa kompozytora Josepha Trapanese. Rozmawiał z Screen Rantem o tym, jak zmierzyć się z tak ambitnym projektem, zabawie z graniem w piaskownicy Grishaverse, postaci, której temat miał najwięcej problemów ze znalezieniem, oraz jednej sekcji partytury, którą musiał całkowicie przerobić po obejrzeniu. materiał filmowy.



Jesteś weteranem branży i zrobiłeś wszystko po trochu. Robiłeś filmy, programy telewizyjne i wszystkie gatunki. Ale może to być prawdopodobnie najbardziej złożona rzecz, jaką kiedykolwiek zrobiłeś i najbardziej ambitna. Czy uważasz, że było to trochę onieśmielające, czy też było to bardziej ekscytujące, ponieważ musiałeś grać w tak dużej piaskownicy?

Byłem znacznie bardziej podekscytowany niż onieśmielony. Nie zrozumcie mnie źle, to było trochę onieśmielające, zwłaszcza gdy zdajesz sobie sprawę, że ktoś taki jak Leigh poświęcił tyle swojego życia na tworzenie tych super bogatych postaci, dlatego tym bardziej miało to dla mnie znaczenie. żeby naprawdę zainwestować swój czas i energię w naukę ich i zrozumienie świata w bardzo dogłębny sposób. I masz rację, czuję się tak szczęśliwy, że moja kariera była tak interesująca. To prawdziwa przygoda, kocham to, że nie jestem tylko ... Nie robię tego czy innego. Ale czuję też, że wszystko, co zrobiłem, prawie doprowadziło do tego koncertu, ponieważ pracowałem nad jednym z moich najwcześniejszych koncertów Tron: Legacy z Daft Punk i obserwując, jak zbudowali świat dla sieci, jak zbudowali świat dźwiękowy. I to jest coś, co naprawdę cenię i co mam przy sobie, co kocham, kiedy mam te możliwości budowania dźwiękowego świata.






Myślę, że ze względu na moje zróżnicowane doświadczenie miałem w zestawie narzędzi, że tak powiem, wiele interesujących narzędzi do czerpania z tego świata. Więc mam wykształcenie orkiestrowe, dużo pracowałem z muzykami na żywo, więc oczywiście jest to wykonalne, ale gram na syntezatorach od małego, więc uwielbiam łączyć orkiestrę i syntezatory. Mam też świetną sieć muzyków, do których mógłbym się zwrócić do wszystkich solówek, których potrzebowaliśmy w Shadow and Bone, którzy reprezentują wszystkie te postacie. Więc tak, Cień i kość zdecydowanie było ... Wydawało się, że prawie wszystko do tego prowadzi, prawda? [chichot]



Wspomniałeś o stworzeniu tego symfonicznego świata, ale tak naprawdę musiałeś stworzyć dosłownie całość świat świat, jakim jest Grishaverse, a każdy kraj ma inne wpływy. Problem w tym, że jest oparty na naszym świecie, ale nie jest to dokładnie nasz świat. Jak poprawiłeś rzeczy na tyle nieznacznie, aby nadal pasowały do ​​tego elementu fantazji?






Uwielbiam, że wspominasz o tym, jak ten świat odnosi się do prawdziwego świata, ponieważ myślę, że istnieje prawdziwa analogia do tego, jak tam tworzymy muzykę. I jednym z powodów, dla których kocham muzykę filmową jest to, że tak, rozpoczynanie muzyki na pustej stronie jest trudne, ale kiedy pracujesz nad czymś takim jak film, masz już scenariusz, masz reżysera, masz ludzi do zacznij zastanawiać się, co dokładnie chcesz napisać. Więc kiedy pisałem tylko muzykę, na przykład muzykę koncertową, kiedy byłem w szkole - i nadal czasami piszę muzykę koncertową - ale jest to zupełnie inne wyzwanie, ponieważ zaczynasz od tej pustej kartki papieru. Podczas gdy w Grishaverse masz już tylko te szepty o, oczywiście, rosyjskich wpływach, wschodnioeuropejskich, masz Ketterdam. Jest tam cała lista pól wyboru. Upewnijmy się, że wyczuwamy wpływy Rosji, wpływy Europy Wschodniej, wiesz.



W tym samym czasie występuje jednak aspekt pustej strony. W przypadku Grishy użyłem dużo gamelanu, który pochodzi z Javy; nie ma to nic wspólnego z Rosją ani z niczym z Europy Wschodniej. Ale pomysł był taki, że to ten dźwięk dzwonka i ma w sobie tę mistyczną odmienność, i wydawało się, że naprawdę reprezentuje sposób, w jaki Grisha są w tamtym świecie, tę mistyczną odmienność, do której nie pasują. Więc tak, Czuję się naprawdę szczęśliwy w tym względzie, że wykonano dla mnie trochę nakrycia stołu, ale nie byłem zamknięty w stylu: „Och, ten dźwięk, musisz dokładnie to zrobić i to wszystko, z czym możesz pracować”. Nie, miałem dużo szerszy zakres, z którego mogłem skorzystać.

Czy oglądałeś jakieś ścieżki dźwiękowe lub słuchałeś jakichś ścieżek dźwiękowych z konkretnych filmów lub programów telewizyjnych, aby znaleźć inspirację?

Nie całkiem. Co robię ... To zabawne, nie mam żadnych sztywnych i szybkich zasad, takich jak „Och, nie słuchaj tego” czy „Nie oglądaj tego”. Do mnie, kiedy piszę partyturę w stylu Cień i kość Mam nadzieję, że ostatnią rzeczą, o której muszę się „nauczyć” lub czego potrzebuję, jest muzyka. Mogę stworzyć playlistę, może stworzę playlistę, żeby się zainspirować, ale tak naprawdę skupiam się na historii i dramacie. Ponieważ jestem muzykiem i całe życie spędzam martwiąc się o muzykę. Jeśli chodzi o zapisywanie notatek na papierze, ostatnią rzeczą, o której myślę, jest muzyka. Staram się myśleć o historii, o tym, co motywuje te postacie, bo wtedy mogę na tej podstawie podejmować muzyczne decyzje, zamiast mówić: „Och, posłucham muzyki takiej a takiej”. Na przykład w przypadku Kruków byłem pod wpływem trzech rzeczy. Po pierwsze, te postacie same w sobie są tak zgryźliwe i improwizacyjne. Po pierwsze, chciałem, aby muzyka była w ten sposób. Po drugie, jest coś w Ketterdamie i tych postaciach, które wydawały mi się bardzo romskie.

Dobrze. Zdecydowanie odczuwasz ten wpływ u Inej i ludzi Suli.

Więc słychać tam muzykę. A potem moja rozmowa z Ericem o Krukach brzmiała: hej, oto grupa postaci, w których chcemy, aby ich muzyka miała wrażenie, że w każdej chwili jest jak pociąg, który ma zjechać z torów, jak wszystko, wszystko może się rozpaść. Na przykład dźwięk tykającego zegara. Wszystko jest naprawdę szybkie i bardzo rytmiczne, ale jest też rytmiczne w sposób, który nie przypomina prostego rytmu 4-4. Jest trochę utykający, trochę dziwny rytm, którego nie możesz całkiem określić. Więc to wszystko, o czym w tym rozmawialiśmy. Ale tak, staram się włożyć większość swojego wysiłku w opowiadanie historii, jeśli ma to sens.

Mówiąc o wronach i Kazie Brekkerze, każdy z sześciu głównych bohaterów ma swój własny, indywidualny motyw i wprowadzającą muzykę. Przypomina to Kaz ze skubanymi skrzypcami Szczęki , jak krążący rekin, co jest doskonałe. Czy zacząłeś komponować motywy dla każdego z nich po prostu od przeczytania książek, czy też odkryłeś, że masz więcej inspiracji, gdy zacząłeś oglądać nagranie, aby zacząć tworzyć motywy dla każdego z nich?

Wszystko pochodziło z książek. Właściwie nie widziałem ramki obrazu, dopóki nie skończyłem pisać oryginalnych melodii. A więc jest to świadectwo kilku rzeczy. Jednym z nich jest Eric, który udziela mi wskazówek, ale także Leigh daje mi wskazówki, fakt, że mogłem z nią porozmawiać, usiąść z nią i naprawdę zrozumieć historię z jej punktu widzenia. Jest to również świadectwo wspaniałej pracy, jaką wykonali razem, a także Netflix, że pozwolili im pracować razem, że to nie było jak: „Och, Eric bierze książki i robi, co zechce”. To oni naprawdę zastanawiali się, jak ożywić ten świat w sposób, który reprezentowałby książki w naprawdę autentyczny sposób. Odkąd oparłem muzykę na postaciach z książek, wszystko to bardzo dobrze przełożyło się na ekran, kiedy zacząłem tworzyć materiał, wszystko po prostu działało. Rzadko się to zdarza. Ułóżmy to w ten sposób ... Zostawmy to na tym.

Pomimo faktu, że wzięli trylogię i duologię książek i połączyli je razem, dodając zasadniczo dwa razy więcej historii, nadal jest to prawdopodobnie jedna z najlepszych i pod wieloma względami najprawdziwsza książka do ekranowej adaptacji, jaką widziałem od jakiegoś czasu. Wyobrażam sobie, że to też mogłoby pomóc, ponieważ przybiło ducha książek. Nie ma więc całkowicie zmienionego tonu, świata ani większych zmian w historii poza, znowu, dodaniem Kruków.

Tak, masz całkowitą rację. Byłem w filmach, w których nikt nie może się zgodzić co do tego, co próbują zrobić. Dla jednej osoby to komedia, dla innej jest to coś innego. Więc fakt, że wszyscy byliśmy twórczo na tej samej stronie, razem budując ten świat, to znowu bardzo rzadkie. A także spójrz na wyniki. Masz tę bardzo bogatą historię, która ożyła w równie bogatym serialu telewizyjnym. Jak fajnie jest, że bohaterowie są tak bogaci, że byli w stanie zbudować całkowicie nową fabułę? I jak powiedziałeś, po prostu czuje się dobrze. Nie ma… przynajmniej w moim przekonaniu to nie było tak, och, nigdy by się tak nie stało. To tak, jakby o nie, naprawdę widzę w alternatywnym wszechświecie, że jest to dokładnie słuszne.

Czy komponując tematy dla każdego z głównych bohaterów, zauważyłeś, że były takie, które przychodziły do ​​ciebie łatwiej, i inne, które były trudniejsze, z którymi być może musiałeś walczyć, aby znaleźć ton? Jak w ogóle pisanie - niektóre utwory po prostu przychodzą mi łatwiej, a inne mam problemy. Wyobrażam sobie, że tak samo jest z komponowaniem muzyki.

Dużo mocowałem się z Malem i to takie zabawne, ja ... Przez chwilę zastanawiałem się, dlaczego staram się znaleźć odpowiedni ton dla Mala, a potem poznałem go bardziej. Być może był jedną z postaci, o których moja praca domowa nie ujawniła wystarczająco dużo, kiedy czytałem książki. Wtedy zdałem sobie sprawę, że wielu czytelników postrzega Mal jako swego rodzaju kretyn, to taki głupi chłopak. Ale to, co czuję tak satysfakcjonujące, jest pewne, może zaczyna jako ten palant, ale w serialu Netflix i serii książek staje się mężczyzną. Uświadamia sobie swoją większą odpowiedzialność wobec świata, Aliny i siebie, i dorasta. A to, żeby móc to przekazać muzycznie, jest bardzo trudne. Więc spoglądam wstecz na to, nic dziwnego, dlaczego spędziłem tyle czasu na zmaganiach z tematem Mal. Sam bohater ma wiele trudności, aby stać się tym, kim jest pod koniec pierwszego sezonu. Jest więc interesujący, gdy jest dramatycznie, ale zgadza się z tym, czego doświadczyłeś twórczo.

Zdecydowanie dostał ulepszenie pod względem charakteru z książek. Wiem, że Leigh powiedziała w przeszłości, że były to pierwsze książki, które napisała i gdyby mogła wrócić i zrobić coś inaczej, może by to zrobiła. Myślę, że Mal może być jednym z nich, ponieważ w książkach są momenty, w których mówisz: „To dość toksyczne. To dość kontrolujące.

Dobrze. Ale myślę, że wspaniałe jest to, że stworzyła tak silne postacie, które potrafią przetrwać ...

Rodzaj zmiany w adaptacji?

Otóż ​​to. Te małe zmiany i przeróbki, a mimo to ... To wciąż Mal. Tak jak Alina nie jest dokładną Aliną z książki, ale nie ma argumentu w stylu, wow, Jessie to Alina.

Absolutnie - jest taka dobra. Jest trochę bardziej asertywna niż w książkach, Mal jest trochę mniej toksyczny. Ale nadal są ich esencją, ich postaciami.

Dokładnie. To prawdziwy dowód na Leigh i późniejszą ewolucję, której dokonał Eric. Bardzo rzadko zdarza się uczestniczyć w projekcie, w którym widzenie, jak ożywa, jest tak satysfakcjonujące i ekscytujące, jak ten. I tak, mam tylko nadzieję ... Nie wiem, zobaczymy. Wiem, że Netflix nie robi ocen, ale moim sekretnym celem jest to, aby każda postać mogła mieć własną serię, ponieważ wszyscy są tak bogaci. Możesz wziąć dowolną z tych postaci i zbudować dla nich przeszłą lub przyszłą historię i po prostu kontynuować przez wiele sezonów. [chichot]

Tak samo jest z krajami. To taki rozległy i rozległy świat, a niektóre kraje są nieco bardziej analogiczne do świata rzeczywistego, podczas gdy inne są raczej mieszanką wpływów. Czy zauważyłeś, że były kraje, w których trudniej było nadać ton? A może z drugiej strony, łatwiej?

Cóż, zastanawiam się, czy Ketterdam przychodził mi łatwiej tylko dlatego, że pochodzę z Nowego Jorku i chodziłem do szkoły w Nowym Jorku. I wiem, że Ketterdam to nie do końca Nowy Jork, ale tygiel ... Fakt, że to nie jedna tożsamość, to wiele tożsamości, jest bardzo wielokulturowa. I to była bardzo moja młodość. Nie mogę powiedzieć, że byłem w zaułkach Jersey City w młodości, ale mimo to pomysł tego wielokulturowego tygla z pewnością miał na mnie wpływ.

Jedną z najfajniejszych rzeczy, z których mam nadzieję, że będziemy mogli więcej korzystać, w obu tych odcinkach, kiedy jesteśmy w Ketterdamie, jest dużo „muzyki źródłowej”, którą zrobiliśmy, to wszystko poza ekranem, że jesteś słysząc w Crow Club, a także w innych miejscach, takich jak Szmaragdowy Pałac, Orchidea, jest cała ta muzyka w tle, która się dzieje. To była dla mnie kolejna fajna praca domowa. Żartobliwie powiedziałem do Erica: „To jest jak zespół z kantyny”. I cały pomysł na muzykę zespołu kantyny w Gwiezdnych wojnach, George Lucas powiedział, że chciał poczuć się, jakby ci kosmici znaleźli muzykę big band z lat 50. i próbują ją zagrać. Tak więc cały mój pomysł z lokalizacjami w Ketterdamie jest taki: „Och, chcę, żeby poczuli się, jakby odkryli rosyjską muzykę klasyczną, ale próbują ją zagrać na tych interesujących, wielokulturowych instrumentach”. Słyszysz więc instrumenty takie jak banjo, a także flety, fortepiany i wiolonczele, więc jest to naprawdę interesujący tygiel muzyki, ale starają się grać jak w rosyjskim stylu. W każdym razie, wróć do tego, co powiedziałeś. To bardzo bogaty świat, a częściowo to zasługa muzyki. Naprawdę włożyliśmy w to dużo pracy domowej.

Zawsze jestem ciekawy, gdzie są wąskie gardła w takim gigantycznym przedsięwzięciu. Czy jest coś, co znalazłeś, kiedy patrzyłeś na materiał filmowy i zaczynałeś to wszystko składać, nie działał i musiałeś całkowicie zmienić? A może to wszystko działało głównie z kilkoma poprawkami tu i tam?

Największym z nich jest fałd cienia. Czytając książki z jakiegoś powodu odniosłem wrażenie, że Fałd jest trochę bardziej tajemniczy niż potworność. Oczywiście są w nim potwory, ale dla mnie była to bardziej subtelna mgła. Widzicie program i, o mój Boże, to, co zrobili z The Fold, jest niesamowite. To trwa wiecznie i wrzeszczy na ciebie, i są burze z piorunami. I tak moja muzyka do The Fold była bardzo tajemnicza, eteryczna i ambientowa. I wszyscy mówili do mnie, w stylu: „Hej, Joe, myślę, że The Fold potrzebuje więcej obecności”. Powiedziałem: „Masz rację. Muszę to powtórzyć. Więc zachowałem wiele tekstur, które mieliśmy, które opracowaliśmy dla Folda, ponieważ tekstury wydawały się odpowiednie, każdemu się to podobało, ale opracowałem zupełnie nową melodię, znacznie mocniejszy dźwięk, więc kiedy wchodzimy i wychodzimy of the Fold, to teraz naprawdę duże wydarzenie. Podczas gdy na początku myślałem o tym bardziej w stylu: „Dobra, idziemy do Folderu, wślizgnijmy się…” Teraz to jest jak wielkie stwierdzenie, na przykład „Wchodzimy do FOLD”. To było z pewnością coś, co ewoluowało.

Dobrze. Wejście na rynek to wydarzenie, w którym wcześniej spisujesz swoją ostatnią wolę i testament, ponieważ być może już nie wrócisz.

Dokładnie tak.

Czy rzeczywiście widziałeś już cały gotowy program?

O tak! Miałem tyle szczęścia, że ​​ponieważ był to świetny zespół, świetna redakcja, świetny zespół produkcyjny, zanim dostałem punkty do odcinków, były już bardzo blisko tego, co widziałeś. Więc już w pewnym sensie widziałem wszystko tak, jak to oceniałem, ale w zeszłym tygodniu ponownie to wszystko odwiedziłem. W normalnych czasach piszę muzykę, nagrywam ją, miksuję, dostarczam, a potem idę na pokaz, tylko po to, żeby zrobić kilka notatek. Ale w tym roku, niestety, nigdy mi się to nie udało. Więc powiedziałem, dobrze, zastanawiam się, jak to wyszło? Ponieważ nigdy tego nie słyszałem i jak to wszystko działało po rozłożeniu.

Ale wyszło świetnie. Nie mogłem być bardziej podekscytowany. To świadectwo dla wszystkich zaangażowanych, łącznie z zespołem mikserskim, wykonali świetną robotę, zespół dubbingowy. Efekty dźwiękowe są niesamowite. I to wszystko po prostu siedzi razem. Dialog brzmi świetnie. Ten ostatni rok był dla nas wszystkich zupełnie nową przygodą, w tym was, jestem pewien, więc tak, to jest dla mnie część przygody ostatniego roku, nie całkiem byłem tak obecny jak zwykle.

To naprawdę wyszło spektakularnie. Rzadko to robię, jeśli mam przesiewacza, co zrobiłem, ale w zeszły weekend obejrzałem całą sprawę, kiedy wyszła i znalazłem więcej rzeczy do docenienia.

Masz rację. Nie ma tam zbyt wielu programów do obejrzenia, ale myślisz o klasykach, takich jak Drut lub Gra o tron s lub programy, które są ponadczasowe. A ten program ma tyle samo niuansów, myślę, że jest ich tak wiele, że można by nawet wyłączyć dźwięk, spojrzeć na kostiumy i po prostu spojrzeć na efekty wizualne. Możesz też wyłączyć obraz i po prostu posłuchać dźwięku, aby usłyszeć niesamowite efekty dźwiękowe, które zostały zbudowane dla Fold i Volcra. To tak bogaty gobelin, że masz rację, warto go wielokrotnie oglądać. Więc tak, obejrzyjcie to jeszcze raz wszyscy!