Musical Hamiltona stał się hitem od czasu debiutu na Broadwayu w 2015 roku, a jego tegoroczna premiera na Disney+ tylko na nowo rozpaliła miłość fanów do musicalu (a być może zyskała też kilka nowych). Niezależnie od skarg, jakie krytycy mieli na przestrzeni lat, Hamiltona daje wyjątkowe spojrzenie na wojnę o niepodległość i powstanie Ameryki.
POWIĄZANE: Hamilton: Która postać jest Twoją bratnią duszą na podstawie Twojego zodiaku?
I część Hamiltona Urok tkwi w ścieżce dźwiękowej, która zawiera wiele piosenek, które szybko stały się ulubionymi utworami w domu. Łącząc utwory rapu, R&B, hip-hopu i Broadwayu, trudno znaleźć utwór z musicalu, który nie byłby chwytliwy. Jednak niektóre utwory utkwią Ci w głowie bardziej niż inne.
Najbardziej chwytliwy: „Mój strzał”
Nie sposób byłoby wymienić najlepsze utwory Hamiltona i pomiń „My Shot”, hit, który niemal każdemu automatycznie kojarzy się z musicalem. Serial rozpoczyna się od tego bangera, przedstawiającego Alexandra Hamiltona i mężczyzn, którzy staną się jego towarzyszami w miarę kontynuacji historii. Mówi nam także trochę o tym, dlaczego szukają rewolucji,
Połączenie śpiewu i rapowania w całym „My Shot” jest dobrze zrobione i piosenka pozostanie w głowach widzów na wiele godzin po wyłączeniu telewizora lub wyjściu z kina. (Nie pomaga to, że jakaś wersja słów „Nie wyrzucam mojego shota” pojawia się w prawie każdej innej ważnej piosence na ścieżce dźwiękowej.)
Nie ma porównania: „Poczekaj na to”
O ile „My Shot” jest wprowadzeniem do światopoglądu i celów Alexandra Hamiltona, o tyle „Wait for It” służy temu samemu celowi w przypadku jego przyjaciela i przeciwnika, Aarona Burra. Leslie Odom Jr. osiąga w tym utworze kilka wysokich tonów i z pewnością ma on zapadające w pamięć wersety rozproszone po całym utworze. Jednak nawet z tekstami i fascynującą melodią nie udało się tego osiągnąć całkiem równie niezapomniany jak „My Shot”.
Nie oznacza to jednak, że „Wait for It” nie jest chwytliwym utworem – prawie każda piosenka na tej ścieżce dźwiękowej jest taka. Po prostu należy do tych, które rzadziej utkwią w głowach słuchaczy.
Najbardziej chwytliwy: „Prawa ręka”
Przedstawienie bitwy w scenerii teatralnej nie jest łatwym zadaniem, ale Hamiltona dokonuje tego podczas „Right Hand Man”. I chociaż nasi główni bohaterowie nie radzą sobie zbyt dobrze w tym momencie wojny, piosenka staje się optymistyczna i chwytliwa, pomimo uchwycenia kilku smutnych momentów związanych z bohaterami i rewolucją.
Wprowadzenie utworu George’a Washingtona Christophera Jacksona jest najważniejszym elementem tego utworu i już samo to pomaga zwiększyć energię podczas utworu. W połączeniu z wielkim przełomem Hamiltona – w końcu znalezieniem kogoś godnego pracy – tworzy to ekscytującą część, której można słuchać wielokrotnie.
Nie ma porównania: „Pozostań przy życiu”
Podobnie jak „Right Hand Man”, „Stay Alive” ukazuje traumę i trudy towarzyszące prowadzeniu wojny i dobrze radzi sobie z tymi tematami. Biorąc jednak pod uwagę fakt, że akcja „Stay Alive” rozgrywa się w najgorszym momencie dla Waszyngtonu i jego zwolenników, prawie niemożliwe jest, aby ta piosenka była optymistyczna i rytmiczna. I chociaż jest niewątpliwie dobrze napisany i dobrze wykonany, po prostu nie ma tego samego zapału, co inne utwory na ścieżce dźwiękowej.
POWIĄZANE: 10 programów telewizyjnych, które warto obejrzeć, jeśli lubisz Hamiltona
To powiedziawszy, „Stay Alive” oferuje kilka ciekawych wniosków na temat utrzymywania żołnierzy w gniewie i motywacji oraz tego, ile ostatecznie może kosztować dalsze posuwanie się do przodu. To wstrząsające, nawet jeśli nie trzyma się tak dobrze, jak inne utwory.
Najbardziej chwytliwy: „Zadowolony”
Renée Elise Goldsberry wie, jak uderzyć nutę, i robi to wielokrotnie Hamiltona Angeliki Schuyler. Być może dlatego jej piosenki są zawsze tak dobrze odbierane i jest to również powód, dla którego „Satisfied” znajduje się wśród najbardziej chwytliwych pozycji na tej liście.
Mimo że Aleksander ostatecznie poślubił jej siostrę, przy pierwszym spotkaniu między nim a Angeliką iskrzy się tak bardzo, że wraca myślami do tamtej nocy, wznosząc toast na ślubie swojej siostry. To połączenie przeszłości i teraźniejszości już tworzy interesujące brzmienie, które Goldsberry podkreśla swoim talentem wokalnym.
Nie ma porównania: „Bezradny”
Podobnie jak Renée Elise Goldsberry, Phillipa Soo ma mnóstwo okazji, aby pochwalić się swoim talentem wokalnym. Jeden z nich pojawia się tuż przed „Satisfied”, kiedy Eliza Schuyler z Soo opowiada widzom, jak dokładnie ona i Alexander zakochali się w sobie.
POWIĄZANE: 10 głównych postaci Hamiltona przydzielonych do ich domów w Hogwarcie
A „Helpless” z pewnością potrafi utknąć w głowie, nawet jeśli nie od razu stanie się ulubieńcem. Jego optymistyczna melodia jest bez wątpienia chwytliwa, ale niektóre rozmowy przeplatane w utworze utrudniają utrzymanie zaangażowania. (Ponadto prawdziwy talent Soo wydaje się tkwić w wolniejszych utworach. Po usłyszeniu „Burn” ten utwór wydaje się po prostu rozgrzewką.)
Najbardziej chwytliwy: „Non-Stop”
Hamiltona Ciekawy zwrot następuje w połowie, zaraz po tym, jak bohaterowie pokonują Brytyjczyków i rozpoczynają amerykański eksperyment. Serial zaczyna skupiać się bardziej na polityce i budowaniu obecnie istniejących systemów, niż na prowadzeniu wojny, a muzyka również ulega pewnym zmianom – ale to nie czyni go mniej chwytliwym i fascynującym.
Jedną z pierwszych piosenek podczas tej zmiany jest „Non-Stop” i, szczerze mówiąc, jest to jedna z łatwiejszych do wpadnięcia w ucho – mimo że, podobnie jak w przypadku „Helpless”, jest w niej mnóstwo rozmów. Kiedy jednak utwór jest optymistyczny i nadaje się do tańca, jest w najlepszym wydaniu – a zakończenie rozgrzeje publiczność, zwłaszcza gdy łączy w sobie najlepsze fragmenty musicalu z innych utworów.
Nie porównuje: „Co przegapiłem?”
Daveed Diggs robi mocne wrażenie w roli Thomasa Jeffersona podczas „What'd I Miss”, szybko stając się jedną z najbardziej żywych i rozpoznawalnych postaci musicalu (mimo że występuje dopiero w połowie przedstawienia). I chociaż „What'd I Miss” rzeczywiście zaczyna się mocnym akcentem, nie pozostaje na tyle, aby znaleźć się wśród najbardziej chwytliwych utworów na ścieżce dźwiękowej.
Chociaż na początku tej piosenki słuchacze będą tańczyć i śmiać się, szybko staje się ona odrobinę powtarzalna. Nie musi to koniecznie oznaczać czegoś złego – niektóre z najlepszych piosenek są – ale nie pomaga to utworowi wybić się na tle takich utworów jak „Non-Stop” czy „The Room Where It Happens”.
Najbardziej chwytliwy: „Pokój, w którym to się dzieje”
Jeśli „Mój strzał” to Hamiltona najbardziej ukochany utwór „The Room Where It Happens” prawdopodobnie plasuje się bezpośrednio pod nim pod względem popularności. Będąc kroniką świadomości Burra, że chce podejmować decyzje – lub „w pomieszczeniu, w którym to się dzieje”, jeśli wolisz – ta piosenka pokazuje, że większość negocjacji politycznych toczy się za zamkniętymi drzwiami. (Zobacz też: decyzja o umiejscowieniu stolicy USA).
„The Room Where It Happens” to kolejny utwór, który łączy rozmowy i muzykę, ale Leslie Odom Jr. wykonuje partie muzyczne tak żywiołowo, że łatwo przeoczyć przerwy pomiędzy nimi.
Nie ma porównania: „Spalić”
Jeśli chodzi o kultowe utwory z Hamiltona , „Burn” jest prawdopodobnie obok „My Shot” i „The Room Where It Happens”. Zgłębianie historii Elizy Schuyler i jej reakcji na skandaliczny romans męża jest najważniejszym punktem musicalu, a jej decyzja o wymazaniu się z narracji historii w „Burn” jest ikoniczna.
Chociaż ta piosenka robi wrażenie, jest trochę powolna, aby uznać ją za jedną z najbardziej chwytliwych w serialu. Talent wokalny i teksty są obecne, ale podobnie jak „Stay Alive” jest bardziej mrożące krew w żyłach niż chwytliwe.
DALEJ: Hamilton: 15 ukrytych szczegółów, które wszyscy przegapili w Disney+