Imperium kontratakuje: 5 sposobów, w jakie ulepszyło Gwiezdne wojny (i 5 sposobów, w jakie je pogorszyło)

Jaki Film Można Zobaczyć?
 

Gwiezdne Wojny: Imperium kontratakuje jest tam z Mroczny rycerz I Terminatorzy 2 jeśli chodzi o wybicie kontynuacji z parku. Chociaż nie zachował swojego kształtu tak dobrze jak oryginał, ikonografia przyćmiła pierwszy film i ustanowiła precedens dla sagi Gwiezdnych Wojen. Film zawiera również jeden z największych zwrotów akcji w historii kina i czerpie korzyści z posiadania większej ilości pieniędzy na działanie i budowanie świata niż Nowa nadzieja .





POWIĄZANE: 10 drobnych szczegółów, które tylko zauważysz, oglądając ponownie Gwiezdne wojny: Imperium kontratakuje






Chociaż zasłużenie pozostaje jednym z najbardziej znanych filmów z serii, korzysta z gogli nostalgii, które wszyscy mają do oryginalnej trylogii, i został uratowany przed rodzajem analizy, której poddają filmy współcześni widzowie. I choć wiele decyzji, które podjęli filmowcy, okazało się Imperium dał też fanom wiele jawnych znaków ostrzegawczych, czego można się spodziewać po przyszłości sagi, która okazała się rzeczywiście wyboistą drogą. Jak z terminatora franczyzy, każdy nowy film pokazuje, że filmowcy mieli szczęście i nie mają pojęcia, co sprawiło, że oryginały były tak skuteczne, nawet jeśli nie jest to kopia.



Lepiej: Ojcze

Darth Vader jest jedną z najfajniejszych postaci w całej historii kina i prawie wszystko sprowadza się do tego Imperium kiedy ujawnił, kim naprawdę jest Vader w jednym z najbardziej kultowych momentów kina.

Oprócz tego, że jest złym i dynamicznym złoczyńcą, ujawnienie przyniosło postaci szekspirowski poziom głębi i człowieczeństwa, pochodnię Powrót Jedi niesiony honorowo.






Co gorsza: wiedza

Wiedza o Gwiezdnych Wojnach jest w tym momencie bardzo obszerna. Chwila Imperium sam w sobie jest zabójczym filmem, drastyczne zmiany, które Lucas wprowadził w swoim wszechświecie, aby fabuła całkowicie potoczyła się w obliczu wydarzeń z Nowa nadzieja.



To była dopiero druga część sagi Skywalker, aw całym filmie było już wiele surowych retroaktywnych ekspozycji.






Lepiej: bitwy

Jak Gra o tron powie ci, że większa widownia oznacza większy budżet, a większy budżet oznacza znacznie większą kreatywną kontrolę nad skalą i częstotliwością twoich scen akcji.



Imperium całkowicie podniósł poprzeczkę dzięki rozbudowanym scenom bitewnym i pojazdom, takim jak słynne AT-AT, które wchodziły w interakcje z otoczeniem i elementami akcji na żywo.

Co gorsza: efekty wizualne

Ale wielki sukces wiąże się również z wielką ambicją, a kontynuacje odnoszących sukcesy franczyz często mają zbyt mały budżet na efekty wizualne lub gryzą, co mogą przeżuć. Dużo VFX w Imperium był doskonały jak na tamte czasy, ale były też pewne nieprzekonujące aspekty.

POWIĄZANE: 10 błędów ciągłości w Gwiezdnych wojnach: Imperium kontratakuje

Najgorszym przykładem musi być Wampa – wersja yeti z Gwiezdnych Wojen – która bardziej pasowałaby do domu Labirynt niż w największej sadze science-fiction wszechczasów.

Lepiej: Pojedynki na miecze świetlne

Podczas gdy pojedynki na miecze świetlne wciąż miały wiele do zrobienia, ponieważ było to jeszcze w czasach, zanim spodziewaliśmy się, że aktorzy nabiorą formy i wykonają własne akrobacje, jeśli to możliwe, Imperium zintensyfikowali swoją grę od pierwszego filmu.

Sprawili, że pojedynki na miecze świetlne były bardziej dynamiczne i miały lepszą choreografię. To był ogromny krok naprzód w stosunku do tego, co Vader i Obi-Wan Kenobi zrobili w poprzednim wpisie.

Gorzej: Dialog

Szczerze mówiąc, Obi-Wan był zmuszony mówić w tym filmie mnóstwo starych bzdur, dzięki zwrotowi akcji, który również sprawił, że cała jego mądrość z pierwszego filmu była równie bezużyteczna.

A jedna kultowa kwestia nie usprawiedliwia płytkich, tandetnych dialogów, na jakie narażona jest reszta filmu, zwłaszcza w scenach romantycznych, co jeszcze pogorszyło się w Powrót Jedi.

Lepiej: Postacie

Imperium nadal udało się dopracować postacie, głównie Vadera, poprzez fabułę. Pomogło to stworzyć oczekiwanie na przemyślaną charakterystykę serii, mimo że oryginalna trylogia musiała opowiadać widzom, zamiast je pokazywać.

POWIĄZANE: Gwiezdne wojny: 10 sposobów, w jakie Han Solo stał się gorszy i gorszy

Niemniej jednak te historie nadały znacznie większą wagę wydarzeniom, przez które przeszli bohaterowie, sprawiając, że oryginalna trylogia wydawała się bardziej znacząca i że historia musiała zostać opowiedziana.

Gorzej: aktorstwo

Prequele sugerowały, że może to wynikać z dialogu, jaki prowadzili aktorzy, biorąc pod uwagę, do czego zdolna jest obsada. W przeciwieństwie do prequeli, w których postacie stawały się robotami ekspozycyjnymi, Imperium I Powrót poszedł w przeciwnym kierunku.

Zdecydowali się, aby aktorzy podkręcili swój niejasny, tandetny dialog, który staje się zdecydowanie godny ubolewania, zwłaszcza jeśli chodzi o Hana Solo.

Lepiej: Yoda

Vader mógł uchwycić najlepszy moment, ale najlepszą scenę w Imperium musi być wprowadzeniem Luke'a do Yody na Dagobah. Koleś jest najwyraźniej marionetką, ale w przeciwieństwie do pozbawionego wyrazu muppeta Wampy, ma więcej niż wystarczającą ekspresję, by nie wyciągnąć cię z tej historii.

Jest też legendarny głos Franka Oza. Scena mentora/bohatera została zrobiona na śmierć, ale nikt nie zrobił tego lepiej niż Imperium .

Co gorsza: retroaktywność

Lucas ma zwyczaj przepisywania swojej historii i chociaż w Empire w większości uszło mu to na sucho, fani wciąż byli zmuszeni kontemplować dziwne decyzje Obi-Wana oraz związek tabu Luke'a i Lei, o których seria po prostu zapomniała lub całkowicie zawiodła przekonująco wytłumaczyć.

Pozostaje znaczącym filmem i świetnym w tym, ale Imperium był już na dobrej drodze do odkrycia, co czyni Gwiezdne Wojny tak wyjątkowymi.

NASTĘPNY: Mroczne widmo: 6 sposobów, dzięki którym Gwiezdne wojny stały się lepsze (i 6 sposobów, w jakie je pogorszyły)