Dyrektor generalny Quantic Dream, David Cage, ujawnia, że kolejny tytuł studia jest opracowywany na silniku nowej generacji, aby zapewnić lepszą jakość wizualną.
Quantic Dream Dyrektor generalny David Cage ujawnił, że studio stojące za uznanymi przez krytyków tytułami Detroit: Zostań człowiekiem i Ulewa buduje kolejny projekt z całkowicie nowym silnikiem. Jest to szczególnie ekscytujące, biorąc pod uwagę, że gry Quantic Dream nie będą już dostępne wyłącznie na PlayStation, a zamiast tego będą wydawane jako gry wieloplatformowe.
Pierwszy krok w kierunku gier wieloplatformowych autorstwa Quantic Dream nastąpił w marcu 2019 roku, kiedy ujawniono, że trzy dobrze znane tytuły studia, Detroit: Zostań człowiekiem , Ulewa , i Beyond: Dwie Dusze , zmierzały na PC za pośrednictwem Epic Games Store. To była co najmniej ważna wiadomość, biorąc pod uwagę wieloletnią współpracę Quantic Dream z Sony. Rok później, w maju 2020 roku, wreszcie ukazało się trio interaktywnych powieści do wydania na Steamie w czerwcu .
Kontynuuj przewijanie, aby kontynuować czytanie Kliknij poniższy przycisk, aby szybko rozpocząć ten artykuł.
Oczekiwania związane z kolejną grą wideo autorstwa Quantic Dream otrzymały właśnie kolejną porcję paliwa, gdy dyrektor generalny studia, David Cage, ujawnił, że projekt zostanie zbudowany na zupełnie nowym silniku. W wywiadzie dla Wccftech , Cage opisał tę technologię jako silnik nowej generacji w kontekście omawiania śledzenia promieni we współczesnych tytułach. Zasadniczo oznacza to, że zespół Quantic Dream będzie kładł nacisk na śledzenie promieni w swoich przyszłych projektach. Silnik został opracowany w studiu jako autorskie rozwiązanie, które pozwala na włączenie dowolnych pożądanych funkcji, które zespół może uznać za potrzebne i odpowiednie. Nie jest to jednak coś rewolucyjnego dla Quantic Dream, ponieważ przez całą 23-letnią historię tworzenia gier wideo rozwijała własne technologie i silniki. Według Cage'a, studio wysoko ceni sobie swobodę we wdrażaniu nowych rozwiązań nad mniej wymagającym wykorzystaniem wypożyczonej technologii przy wsparciu zewnętrznym.
To inspirujące dążenie do wolności twórczej doskonale opisuje wewnętrzną kulturę Quantic Dream, kiedy studio w końcu uzyskało pełną niezależność na początku tego roku. Wszystkie poprzednie tytuły zespołu zostały opublikowane przez inne firmy, a najnowszym partnerem dewelopera jest Sony, ale wszystkie przyszłe gry będą tworzone i dystrybuowane niezależnie. To powiedziawszy, Quantic Dream nadal ma swego rodzaju partnera wydawniczego - wydawca NetEase jest właścicielem mniejszościowego pakietu w studiu od 2019 roku, co zgodnie z odległą zapowiedzią pomoże dotrzeć do szerszej publiczności, wydając przyszłe tytuły na więcej platformy. Studio nie wyjaśniło jeszcze, jak dokładnie zbiega się to z uzyskaniem niezależności.
Gry Quantic Dream zawsze były oszałamiające wizualnie, a studio odtwarzało podobieństwa do znanych aktorów, którzy w swoich tytułach przedstawiają postacie, ale możliwości z zupełnie nowym silnikiem są jeszcze bardziej ekscytujące. Dzięki ray tracingu, które jest w stanie stworzyć realistyczne oświetlenie w wirtualnych światach, przyszłe interaktywne powieści utalentowanych gawędziarzy z Quantic Dream prawdopodobnie staną się jeszcze bardziej oszałamiające i urzekające wizualnie niż kiedykolwiek wcześniej - a to już wystarczy, aby spodziewać się kolejnego ogłoszenia ze studia.
Źródło: Wccftech