Wywiad z Danielem Scheinertem: Śmierć Dicka Longa

Jaki Film Można Zobaczyć?
 

Przeprowadzamy wywiad z reżyserem i gwiazdą filmu The Death of Dick Long, Danielem Scheinertem, o tym, co przyciągnęło go do tego projektu, jego doświadczeniach związanych z kręceniem filmu i nie tylko.





Śmierć Dicka Longa , najnowszy film niezależny z A24, pojawi się w kinach 27 września. Odkrywa niszczącą moc tajemnic i męskiej kruchości, jednocześnie pokazując widzom tę stronę Alabamy, której często nie widzą. Reżyser Daniel Scheinert spotkał się z Screen Rant, aby porozmawiać o tym, jak różni się ta historia od jego poprzednich wysiłków Swiss Army Man, dlaczego właściwe ustawienie było tak ważne oraz jak uniknąć zanieczyszczonej historii przeglądarki, którą może wywołać tytuł jego filmu.






Wydaje się, że dużą część tego obszaru stanowi południowa Alabama Śmierć Dicka Longa . Jak myślisz, co to środowisko dodaje do filmu?



Daniel Scheinert: Tam dorastałem, a scenariusz został właśnie osadzony w wiejskich rejonach Ameryki; nie było to konkretne. Dorastając w Alabamie, większość filmów tam rozgrywało się źle. Więc gdziekolwiek kręciłem swój film, nie chciałem zrobić tego źle, ponieważ jako dziecko widziałem na własne oczy, jak demoralizujące jest to. Zdecydowałem się pójść tam, skąd jestem, ponieważ rozumiałem to miejsce i chciałem, aby to miejsce mnie zainspirowało. Szukać interesujących tekstur i nie dochodzić do tego z serią stereotypów, które zostały mi przekazane z kultury, którą zamierzam odtworzyć, ale zamiast tego powiedzieć: Kto tu jest? Co jest w pobliżu? co było naprawdę fajnym sposobem na zrobienie filmu.

To rodzaj organicznego procesu, w którym mieliśmy naprawdę napięty scenariusz, ale coś w rodzaju improwizacyjnego podejścia do miejsc, tekstur, ludzi i tak dalej.






W jaki sposób szczególnie zaangażowałeś się w ten film?



Daniel Scheinert: Cóż, jeden z moich najlepszych przyjaciół na studiach zaczął pisać zaraz po studiach. Czytam szkice tego filmu od 10 lat. i zawsze byłem największym fanem scenariusza. Kilka lat temu Billy [Chew], który to napisał, próbował zmontować film. Zjedliśmy kolację, a on powiedział, Danielu, powinieneś to reżyserować.






To szalone. To czarna komedia, która wydaje się mieć duży wpływ Podnoszenie Arizony do Weekend u Berniego . Czy możesz ze mną porozmawiać o swoich inspiracjach do filmu?



Daniel Scheinert: Jest kilka. Porównuje się i nazywa się Redneck Fargo, co nie jest niedokładne. Wiesz, Billy i ja mamy obsesję na punkcie pracy Cohena, aw szczególności Fargo. Ale też pewnego dnia żartobliwie powiedziałem, że Gummo spotyka Moonlight.

Wiesz, inspiruje nas rodzaj szorstkich, dziwnych rzeczy. A jednocześnie bardzo głęboko humanistyczne rzeczy, które w pewnym sensie szturchają tabu. Billy ma obsesję na punkcie książki Lolita i kazał mi ją przeczytać kilka lat temu; to trochę mnie rozwaliło. Wielki fan Davida Gordona Greena i, jako dziecko, oglądanie południowców kręci dziwne filmy o dziwnych ludziach, w których jest trochę poezji - to naprawdę do mnie przemówiło. Wszystkie tego typu rzeczy.

Fascynujący. Obsadzasz starsze kobiety w kluczowych rolach policyjnych, co jest przeciwieństwem większości hollywoodzkich filmów. Czy możesz ze mną porozmawiać o procesie castingu i łamania normy?

Daniel Scheinert: Tak, absolutnie. Ogólnie rzecz biorąc, casting polegał na znalezieniu najbardziej interesujących południowców, jakich mogłem, więc nikt w filmie nie robi fałszywego akcentu. Jeśli już, naśladują swoich krewnych. Każdy ma jakieś południowe korzenie, co było dla mnie dość ważne. Ponieważ zawsze był to mój ulubiony żart, kiedy ludzie naprawdę to robili i robili akcent Przeminęło z wiatrem, którego nikt tak naprawdę nie ma.

Potem był moment po tym, jak Donald Trump został wybrany, a ja nie chcę robić filmu o bandzie facetów. Billy i ja rozmawialiśmy o tym, jak interesujące byłoby, gdybyśmy otaczali tych kolesi konkretnie kobietami i kolorowymi ludźmi, a pod koniec filmu po prostu osaczał Zeke przez wszystkie panie, które sprzątały jego bałagan. Bardzo nas to podekscytowało, bo czuję, że to metafora Alabamy i Ameryki.

Nie jest oparty na gliniarzach, których znam w Alabamie; w Alabamie nie ma wielu słodkich, starych, pulchnych gliniarzy. Ale jest inspirowany przez moich bliskich. Mam w rodzinie kilka silnych, upartych dam z Południa. Więc, tak jak podczas obsadzania Lydii, [oficera] Dudleya i [szeryfa] Spensera, świetnie się bawiłem, przesłuchując te panie i myśląc: O mój Boże, przypominasz mi moją babcię, ciotkę lub mamę.

Uwielbiam to, że każda postać jest tak zdecydowanie wyjątkowa. Jak myślisz, która postać najbardziej będzie się wyróżniać wśród widzów?

Daniel Scheinert: Jedną z moich ulubionych rzeczy w filmie jest to, że uderza w różnych widzów w różny sposób. Tak wielu mężów i ojców czuje się jak oszuści, jakbyście robili tego rodzaju farsę, aby przekonać swoje dzieci i żonę, że nie jesteś złamanym człowiekiem. Tak więc, niektórzy ludzie naprawdę łączą się z Zeke i tym rodzajem Kłamcy, kłamcy, który po prostu rozpada się w jego życiu.

Tak, to jak wypadek samochodowy, od którego nie można się odwrócić. To takie zabawne.

Daniel Scheinert: Tak, dziękuję. Ale naprawdę podoba mi się to, jak wiele osób łączy się z Earlem, jego najlepszym przyjacielem, który jest po prostu beznadziejnie gówniany. Jestem wielkim fanem Andre Hylanda i fajnie było umieścić go w tym filmie i dodać prawdziwą stawkę do jego zabawnych zdolności aktorskich.

Potem Virginia [Newcomb], główna kobieta. Ona jest z okolicy i po prostu nas rozwaliła. Szukaliśmy opcji dla celebrytów, a ja pomyślałem: O mój Boże, to będzie takie ekscytujące. Jest niesamowita i po prostu całkowicie zaskakuje ludzi, gdy w połowie filmu staje się liderem.

Wow, nie wiedziałem, że była jak miejscowa.

Daniel Scheinert: Tak, jest. To było straszne czekanie na premierę filmu, bo po prostu nie mogę się doczekać, aż świat odkryje moje tropy.

Roy Wood Jr. od lat jest siłą komediową za kulisami i przed kamerą. Co zainspirowało jego nieoczekiwaną obsadę w filmie?

Daniel Scheinert: To był jeden z pierwszych pomysłów, jakie miałem. Urodził się i wychował w Birmingham, gdzie kręciliśmy. Nie wydaje mi się, żeby wiele osób o tym wiedziało, ale on jest swego rodzaju ikoną Birmingham. Przyszedł do radia; dowcipne rozmowy telefoniczne w porannym radiu w Birmingham. Myślę, że jest doskonałym przykładem ludzi z Alabamy, z których ludzie nie zdają sobie sprawy, że istnieją - niezwykle inteligentni, utalentowani ludzie w różnych kolorach, o których zapomina się z Royem Moorem w nagłówkach.

Masz podwójny obowiązek w tym projekcie; nie tylko jesteś reżyserem, ale także grasz tytułowego bohatera filmu. Jak skończyłeś grając Dicka Longa?

Daniel Scheinert: Cóż, Channing Tatum i Justin Timberlake powiedzieli nie. Nie mieliśmy czasu, a Billy, Daniel, musisz zagrać w Dicka Longa. A potem zorganizował kampanię z resztą załogi, aby mnie w to wciągnąć.

Ale zrobiło to dwie rzeczy: zaoszczędziło nam pieniądze, ponieważ nie potrzebowałem przyczepy. Byłem bardzo zdenerwowany, że ludzie w Alabamie pomyśleliby, że się z nich nabijam, więc byłem podekscytowany odgrywaniem najbardziej zawstydzającej roli i rzucaniem sobie celu na plecy. To było dla mnie po prostu egzystencjalnie pomocne. Dobrze. Mogłem robić własne akrobacje, co sprawiało, że byłem trochę mniej zestresowany. Justin Timberlake dostałby jakiś okropny trujący dąb, gdyby grał Dicka Longa; ale dostałem to i nie pozwałem produkcji, po prostu się przez to zmusiłem.

Andre Hyland i Michael Abbott Jr. w Śmierci Dicka Longa

Twój ostatni film, Człowiek armii szwajcarskiej , musiało mieć wiele wyzwań technicznych ze względu na charakter tej historii. Jak wypadło kręcenie tego filmu?

Daniel Scheinert: To było zupełnie inne doświadczenie, jakby zaplanowane. Po zrobieniu Swiss Army Man - który jest tak mózgowym, subiektywnym, surrealistycznym filmem - fajnie było zrobić film o prawdziwych ludziach w naprawdę konkretnym miejscu i naprawdę skupić się na odpowiednim wykonaniu występów, odpowiedniej obsadzie i właściwe miejsce. W przeciwieństwie do tego, co Dan Kwan i ja robimy tak często, czyli wizualizacji snów z ciężkimi efektami wizualnymi.

Ale jednocześnie filmy są filmami. Było to więc naprawdę zabawne i trudne z tych samych powodów.

Pod powierzchnią, Śmierć Dicka Longa polega na ukrywaniu i zachowywaniu mrocznych tajemnic. Możesz ze mną porozmawiać o tym elemencie?

Daniel Scheinert: Tak, to w pewnym sensie poważnym sednem filmu są uczucia z prawdziwego życia, ale nie wydarzenia z życia. Billy napisał film o tym, jak to jest zachować tajemnicę i co się dzieje, gdy tajemnica jest przed tobą ukrywana. I nieoczekiwanie podczas kręcenia filmu każdy członek obsady i ekipy miał inną rzeczywistą rzecz, o której myśleli, że ten film był. Film opowiada o najmniej dającej się powiązać serii wydarzeń, jakie można sobie wyobrazić, ale jednocześnie myślę, że chodzi o bardzo możliwe do odniesienia uczucia.

To było bardzo zamierzone. W gruncie rzeczy tak właśnie jest. Próbuje odkryć, jak przerażające jest zachowanie tajemnicy. Wybierając coś tak szalonego jak ten film, poczujesz w widowni to, co czujesz w prawdziwym życiu. Myślę, że jest pewne odrętwienie, które odczuwam, kiedy czasami idę do kina. Tworzy emocjonalny dystans, którego nie chcę.

Teraz zdajesz sobie sprawę, że tytuł tego filmu zmieni wyszukiwania Google w każdym miejscu, prawda?

Daniel Scheinert: Musisz napisać cały tytuł, bo inaczej dostaniesz zły temat.

Uwierz mi, robiąc badania do filmu, pomyślałem: To zrujnuje moją przeglądarkę. Moja dziewczyna będzie na mnie taka zła.

Daniel Scheinert: Tak. Chociaż jeśli poszukasz tego w cudzysłowie - myślę, że teraz to pogrzebaliśmy, ale jest prawdziwy facet o imieniu Dick Long, który zmarł w latach dwudziestych. Kiedy kręciliśmy ten film, wygooglowaliście „Śmierć Dicka Longa” i dostaliście jego nekrolog.

Więc niech żyje Richard Long. Wydaje mi się, że twój nagłówek mógłby brzmieć: Cineplexes Across America nie zagrają porno 27 września. Po prostu rozgłaszam, że w tym filmie nie ma pełnego frontu. To tylko żart.

To nie jest straszny tytuł; Nie będę cię okłamywać.

Daniel Scheinert: Wpadam w paranoję. W ten weekend pomyślałem: Człowieku, będzie tak wielu ludzi, którzy wejdą do budynku Alamo Drafthouse i powiedzą: „Och, oni grają w porno?

Jakich elementów szukasz, decydując się na projekt?

Daniel Scheinert: Chcę nowego wyzwania i lubię tematy, które mnie trochę przerażają. Wiem więc, że nigdy się nie nudzę ani nie włączę autopilota; bezpośrednio przez postprodukcję, będę zajęty próbą zrobienia tego dobrze. I to było prawdą tym razem.

Chcę zrobić film, który doda coś do rozmowy lub pokaże na ekranie coś, czego wcześniej nie widziałem. Ostatnią rzeczą, na której mi zależy, jest robienie filmów, które po prostu bawią ludzi; po prostu odciągnij ich uwagę od rzeczywistych problemów dnia. Chcę zabawić ludzi i coś dodać, wiesz?

Cóż, naprawdę mi się podobało. Masz rację, można to do mnie odnosić. Oczywiście szalone okoliczności; ale całkowicie relatywny.

Kluczowe daty wydania
  • Śmierć Dicka Longa (2019) Data wydania: 27 września 2019 r