Catherine The Great Review: Wielki spektakl i palący występ Helen Mirren

Jaki Film Można Zobaczyć?
 

HBO i Sky's Catherine the Great oferują kolejny wyjątkowy występ Helen Mirren, a także spektakl historycznej epopei.





HBO i Sky polubiły Rosję w 2019 roku, najpierw zdobywając nagrodę Emmy Czarnobyl i teraz z najnowszymi, Katarzyny Wielkiej . Czteroczęściowy miniserial jest rodzajem historycznej epopei, która dawno byłaby niezachwianą pretendentem do Oscara, kiedy, ale teraz, kiedy Hollywood już nie robi takich filmów, obowiązek spełniania historycznych potrzeb widzów w kostiumach spadł na wiele osób. najlepszych usług kablowych i transmisji strumieniowych. W szczególności Home Box Office i Sky, z których oba są więcej niż gotowe.






Napisany przez autora i dramaturga Nigela Williamsa i wyreżyserowany przez Philipa Martina, Katarzyny Wielkiej to podobna marka dobrze skalibrowanej, obszernej historycznej epopei, która tak dobrze służyła Netflixowi Korona . Nic dziwnego, że Martin jest jednym z reżyserów zorientowanego na szczegóły i emocjonalnie intymnego serialu fabularyzującego panowanie królowej Elżbiety II, co oznacza, że ​​dobrze działa tutaj w swojej kreatywnej sterówce. W tym celu Williams i Martin skonstruowali historię cesarzowej Rosji jako potężną mieszankę - czego jeszcze? - miłość i wojna. Choć z pozoru podejście to może być konwencjonalne, rezultatem jest intrygująca mieszanka romansu, polityki, spisku i rozlewu krwi, a wszystko to w imię Matki Rosji.



Więcej: Recenzja Modern Love: poważna antologia Amazona dostarcza wszystkich emocji

Mirren oferuje palący występ zgodnie z oczekiwaniami, grając Catherine jako świadomą, wyrachowaną i elokwentną, ale także podatną na ataki młodzieńczego zauroczenia, głównie z kuszącym żołnierzem Grigorym Potiomkinem, granym przez Jasona Clarke w jednym z jego najlepszych występów. Razem tworzą pociągającą parę nonkonformistów, którzy potrząsają piórami rosyjskiego establishmentu, zwłaszcza braci Orłow, Gregory (Richard Roxburgh) i Alexi (Kevin McNally), którzy pomogli Catherine w zastąpieniu (i zamordowaniu) jej męża i spodziewają się, że być dobrze wynagradzanym stanowiskami w rządzie za ich wysiłki. Jest to dodatek do jej buntowniczego syna, księcia Pawła (Joseph Quinn), który czuje się urażony matką i czuje się uprawniony do jej władzy, częściowo dzięki knowaniom ministra Panina (Rory Kinnear).






Catherine doskonale zdaje sobie sprawę, jak słaba jest jej pozycja jako cesarzowej i ilu mężczyzn czeka na skrzydłach, gotowych odebrać jej moc za wszelką cenę. Jakie kłamstwa mówią o kobietach u władzy, mówi do Potiomkina, gdy ich kipiący romans zamienia się w burzliwą wrzawę w odcinku 2. Odnosi się oczywiście do plotek i przypuszczeń podsuniętych przez różnych członków jej własnego gospodarstwa domowego i zaufanych doradców, wszystko po to, by zdyskredytować rządzącą kobietę. Rosja pod koniec XVIII wieku, prawdopodobnie po to, by jej miejsce zajął mężczyzna. Ale mimo wszelkich starań, nikt nie wydaje się być w stanie obalić cesarzowej ani zapobiec temu, by jej romans z Potiomkinem stał się kolejnym źródłem jej znacznej mocy.



Przypływy i przypływy mocy są sercem tego, co miniserial ma nadzieję osiągnąć, a scenariusz jest więcej niż chętny, aby przypomnieć widzom o tym fakcie na każdym kroku. To, że Williams zamierza wielokrotnie uderzać ten konkretny gwóźdź w głowę, jest korzystne dla serii, ponieważ w efekcie staje się liną cumowniczą, która zapobiega każdej godzinie dryfowania i utrzymywania się w znacznych wodach niezwykle czarującego romansu Katarzyny i Grigorija.






Chociaż obnaża wszystkie znamiona klasycznej historycznej epopei, Katarzyny Wielkiej jest również podatny na dzikie zmiany tonu. Seria wcale nie jest nudna, w rzeczywistości zawiera pociągającą figlarność, która jest czasami bezczelna i wręcz sprośna. W jednym przypadku wieczór w operze zamienia się w lubieżną rywalizację między Katarzyną i Grigorym, którzy próbują wzbudzić zazdrość o seksualnych podbojach z innymi ludźmi. Martin i Williams omijają linie dobrego smaku dzięki rozwiązłej grze, która udaje się wzmocnić jeszcze nieodwzajemnione uczucie, jakie Catherine i Grigorij mają dla drugiego. Bezczelną niestosowność tego wszystkiego potęguje świadomy udział hrabiny Praskovya Bruce (Gina McKee), która ułatwia flirt, a jednocześnie zaspokaja jej własne potrzeby.



Inna seria stworzyłaby gorący trójkąt miłosny na podstawie postaci z ręki, ale Katarzyny Wielkiej zamiast tego decyduje się na użycie takich osób jak Bruce i Orlov, aby wzmocnić połączenie dwóch odprowadzeń. Jako takie, Mirren i Clarke są swobodnie kierować swoją energią w bardziej przekonujące przejawy mocy swoich bohaterów. Podobnie Williams i Martin mają okazję obrać mniej konwencjonalną trasę w serii podróży przez dziesięciolecia panowania carycy, równoważąc emocjonalną intymność z chwilami wielkiego spektaklu, których oczekuje się od miniserialu takiego jak ten.

Katarzyny Wielkiej to nie tylko kolejna wizytówka znacznych talentów Mirren; to także święto swego rodzaju pełnego pasji, ozdobnego kręcenia filmów, które w dużej mierze przeszło z łask zarówno wśród dużych hollywoodzkich wytwórni, jak i widzów teatralnych. To dobrze, ponieważ czterogodzinne miniserial lepiej nadaje się do dokumentowania wzlotów i upadków panowania Katarzyny, a także bardziej fascynujących relacji osobistych, które zostały w rezultacie stworzone.

Katarzyny Wielkiej premiera w poniedziałek, 21 października o 22:00 w HBO.