Recenzja Call of the Wild: To dobre psy CGI, Harrison Ford

Jaki Film Można Zobaczyć?
 

Choć brakuje mu żwawości i chrząstki najlepszych londyńskich adaptacji, The Call of the Wild został podniesiony przez Harrisona Forda i bardzo dobrego doggo CGI.





Disney był głównym źródłem porywających filmów rodzinnych o psach od lat 90. Stary Krzykacz w 1957), więc to trochę zaskakujące Zew natury nie powstały tam. Najnowsza adaptacja klasycznej powieści przygodowej Jacka Londona, film został opracowany przez Fox - obecnie 20th Century Studios - i jest debiutem aktorskim reżysera Chrisa Sandersa z Lilo & Stitch i Jak wytresować smoka sława. Sanders mocno siedzi w swojej sterówce, opowiadając historię o czworonożnym stworzeniu i związkach, jakie tworzą z dwunożnymi towarzyszami, nawet jeśli jego wrażliwość filmowa nadal lepiej nadaje się do animacji. Choć brakuje mu żwirku i chrząstki najlepszych londyńskich adaptacji, Zew natury został podniesiony przez Harrisona Forda i bardzo dobrego doggo CGI.






Akcja osadzona w czasach gorączki złota w Klondike pod koniec XIX wieku opowiada historię Bucka, masywnego psa rasy St. Bernard / Scotch Collie, który prowadzi rozpieszczone życie w Santa Clara w Kalifornii pod okiem swojego mistrza, sędziego Millera (Bradley Whitford ). Jednak pewnej nocy Buck zostaje oszukany i skradziony z domu, by w końcu zostać sprzedany przewoźnikom towarowym w Jukonie. Tam szybko został kupiony przez Perraulta (Omar Sy), uprzejmego dostawcę poczty, który szkoli go, aby stał się częścią jego zespołu psich zaprzęgów. Po drodze Buck przecina ścieżki i zaprzyjaźnia się z Johnem Thorntonem (Fordem), siwym samotnikiem błąkającym się po bezdrożach po osobistej stracie. Ale kiedy para wyrusza razem w podróż do niezbadanego regionu Jukonu, Buck coraz bardziej odrywa się od świata ludzkich panów i pragnie swobodnie żyć na wolności.



Powiązane: Każdy film Disneya, który pojawi się w 2020 roku

Buck w The Call of the Wild






To z pewnością najbardziej podnosząca na duchu rzecz Zew natury zbliżając się do premiery, Buck jest również jej najbardziej urzekającym elementem. Zrealizowana dzięki połączeniu fotorealistycznej animacji komputerowej i zastępczego występu trenera ruchu i niezwykłego Terry Notary, fotografującego w ruchu, postać jest bardzo ekspresyjna, emocjonalna i ostatecznie kochana, zakładając, że możesz przejść przez początkowy aspekt niesamowitej doliny. Decyzja o oddaniu Bucka w ten sposób ma więcej sensu niż brak; Oprócz tego, że jest większy niż życie (w niektórych scenach jak karykatura) w swojej fizyczności, jest ciągle narażony na niebezpieczne sytuacje lub musi walczyć o przetrwanie w sposób, który byłby trudniejszy do poradzenia sobie z przełączaniem się między prawdziwy pies i jeden CGI. Nawet wiedząc, że jest dziełem cyfrowym, współczujesz Buckowi, gdy jest maltretowany, zaniedbywany lub zagrożony, dzięki notariuszowi i świetnej pracy zespołu efektów wizualnych.



Ale choć Sanders wydaje się być wygodny, by przekonać Bucka do życia, on ma problemy, jeśli chodzi o to Zew natury komponenty spoza CGI. Film wygląda i wydaje się być bardzo podobny do filmu animowanego przerobionego na ujęcie w akcji na żywo, podobnie jak wiele przeróbek filmów animowanych Disneya na żywo. Czasami to działa, pozwalając Sandersowi i jego operatorowi Januszowi Kamińskiemu na prawdziwe przedstawienie tej historii z perspektywy Bucka; innym razem staje się to oczywiste Zew natury kręcono głównie na scenach dźwiękowych z zielonym tłem, a nie na planie. Mimo to film ma taki sam podziw i szacunek dla natury, jak słynne dzieło Londynu, a także mistrzowskie wykorzystanie sylwetek i wiązek światła przez Kamińskiego (tak jak we wszystkich filmach Stevena Spielberga od tamtego czasu). Lista Schindlera ) sprawia, że ​​tło Jukonu ożywa wizualnie w sposób, w jaki inaczej by nie było.






Omar Sy w The Call of the Wild



Scenariusz dostosowany przez Michaela Greena ( Morderstwo w Orient Expressie ) jest podobnie nierówny w sposobie, w jaki daje Buckowi idealnie mocny łuk dojrzewania (tutaj, przeformułowany jako Buck uczący się „być swoim własnym panem”), ale unika zagłębiania się w tematy lub idee materiału źródłowego. To idzie podwójnie Zew natury ludzkie postacie, od prostych, ale wciągających (Perrault i jego współpracownik Francoise, grany przez Cara Gee) do jednonotowego stereotypu w przypadku Dana Stevensa jako Hala (okrutnego i zarozumiałego poszukiwacza), ale bez winy rzeczywistych aktorów. Na szczęście Ford wykonuje większość ciężkiej pracy po ludzkiej stronie, nadając prawdziwy patos tragicznej historii Thorntona i służąc jako odpowiednio szorstki narrator filmu. Ma nawet przyzwoitą chemię z Buckiem, mimo że nie ma psa z krwi i kości, z którym mógłby wchodzić w interakcje podczas strzelania.

To prawie ma sens Zew natury ostatecznie trafił pod parasol Disneya; pasuje do tej samej kategorii adaptacji, które łagodzą ciemniejsze aspekty klasycznych historii, które je zainspirowały (bez ich całkowitego opuszczania) i nadają ich szorstkiej fakturze świeżą warstwę delikatniejszej farby CGI, a jednocześnie zapewniają szanowaną rodzinną rozrywkę , jak większość ich ostatnich filmów akcji na żywo. Zew natury z pewnością będzie im trudniej w kasie bez wbudowanych nostalgicznych przeróbek ich animowanych funkcji Disneya, ale w przypadku tej gry, która jest staromodną przygodą w dziczy, film powinien załatwić sprawę. A jeśli Buck nie zawsze jest przekonujący jako prawdziwy pies, wciąż jest dowodem, że lepiej jest stworzyć fotorealistycznego stworzonka CGI, który jest nadmiernie ekspresyjny (i być może nawet trochę stylizowany) niż takiego, który jest niewygodnie o martwych oczach, jeśli jest bardziej wierny prawdziwemu życiu .

Zew natury jest teraz odtwarzany w kinach w Stanach Zjednoczonych. Trwa 105 minut i jest sklasyfikowana jako PG ze względu na przemoc, niebezpieczeństwo, elementy tematyczne i łagodny język.

Nasza ocena:

3 z 5 (dobrych) dat wydania klucza
  • Zew dziczy (2020) Data wydania: 21 lutego 2020 r