Plany na 84. ceremonię rozdania Oscarów w 2012 roku są w tym tygodniu szybko zmieniane, po odejściu producenta Bretta Ratnera i byłego gospodarza Eddiego Murphy'ego. Brian Grazer szybko zadomowił się jako następca Ratnera, ale w ciągu ostatniego dnia (mniej więcej) pojawiło się pytanie, kto zajmie miejsce Murphy'ego.
Zła wiadomość (dla niektórych) jest taka, że nie będzie to żaden z Muppetów. Dobra wiadomość (dla innych) jest taka, że tak będzie być zawsze popularnym Billym Crystalem, który po raz dziewiąty (licząc ich, dziewiąty) będzie gospodarzem ceremonii rozdania Oscarów.
AKTUALIZACJA : Oto oficjalne oświadczenie w tej sprawie, pochodzące z komunikatu prasowego Akademii:
Producenci Brian Grazer i Don Mischer ogłosili, że Billy Crystal będzie gospodarzem 84. ceremonii rozdania Oscarów. „Jestem zachwycony, mogąc powitać Billy'ego z powrotem na scenie rozdania Oscarów®” — powiedział Tom Sherak, prezes Amerykańskiej Akademii Sztuki i Wiedzy Filmowej. „Jest legendą komiksu i ikoną Oscara i dobrze jest mieć go z powrotem tam, gdzie jego miejsce”.
Grazer skomentował: „Podobnie jak wielu innych, nie mogłem się doczekać, aby ponownie zobaczyć Billy'ego jako gospodarza. To bardzo satysfakcjonujące, że zgodził się to zrobić ze mną i Donem na czele.
Powiedział Mischer: „Z Billym idziemy do przodu z jednym z największych gospodarzy w historii Oscarów. Jego powrót na galę rozdania Oscarów® jest w pewnym sensie świętem”.
Crystal technicznie „zepsuł” tę wiadomość, kiedy on Tweetowane następujące:
Robię Oscary, żeby młoda kobieta w aptece przestała pytać mnie o imię, kiedy odbieram recepty. Nie mogę się doczekać pokazu
Wielu miłośników kina zaczęło (nieoficjalnie) składać petycje i wzywać Crystal do obsługi 84. ceremonii rozdania Oscarów. Wydarzenie to było ogólnie postrzegane jako porażka, z wyjątkiem kilku najważniejszych wydarzeń i prezenterów celebrytów – wśród nich krótki występ Crystal.
Ten ruch ze strony Akademii Sztuki i Wiedzy Filmowej powinien (ogólnie) zostać dobrze przyjęty. Jednak niektórzy mogą nie być pod wrażeniem tej decyzji, postrzegając ją jako wycofanie się w „bezpieczeństwo” – w odniesieniu do sposobu przeprowadzenia 84. ceremonii rozdania Oscarów.
Ponadto oceny przyznawania nagród były w ostatnich latach nieco słabsze, co można prawdopodobnie przypisać (częściowo) brakowi innowacji ze strony Akademii. Tak więc wprowadzenie Crystal na pokład może nie zrobić nic, aby przełamać ten trend.
-
Po której stronie płotu upadasz? Cieszysz się, że Crystal wróci? Rozczarowany, że Murphy nie przyjmie tej pracy? Jakaś kombinacja tych dwóch?
Daj nam znać, co myślisz w sekcji komentarzy poniżej.
Źródło: Akademia Sztuki i Wiedzy Filmowej