Sztuka samoobrony to dowcipne i specyficzne obalenie machoizmu, które nie stroni od jego niewygodnie przerażających aspektów.
Sztuka samoobrony to dowcipne i specyficzne obalenie machoizmu, które nie stroni od jego niewygodnie przerażających aspektów.
Przełomowy hit SXSW Rileya Stearnsa Sztuka samoobrony jest trochę tak, jakby ktoś próbował sobie wyobrazić, co by się stało, gdyby w Dziecko karate W końcu Daniel LaRusso zdecydował się na studia w Cobra Kai. Wynika z tego niepokojąco zabawny przekaz idei męskości i próżnej (a czasem nawet homoerotycznej) natury zachowania twardziela. Wykorzystanie ciężkiej ironii i elementów thrillera powinno być znane każdemu, kto kiedykolwiek oglądał parodię męskiej kultury, ale udaje mu się rzucić wystarczająco dużo krzywych, aby uniknąć poczucia bladej imitacji lepszych filmów. Sztuka samoobrony to dowcipne i specyficzne obalenie machoizmu, które nie stroni od jego niewygodnie przerażających aspektów.
Sztuka samoobrony występuje Jesse Eisenberg jako Casey Davies, 35-letnia księgowa o łagodnych manierach, która pewnej nocy zostaje brutalnie zaatakowana przez gang motocyklowy, wracając do domu ze sklepu spożywczego. Podczas rekonwalescencji po kontuzjach Casey decyduje się na lekcje karate w lokalnym dojo prowadzonym przez charyzmatycznego, choć enigmatycznego czarnego pasa (Alessandro Nivola), który upiera się, że wszyscy nazywają go po prostu Sensei. W miarę jak Casey osiąga poziom żółtego pasa, nadal walczy, by stanąć w obronie siebie i Sensei zaprasza go do udziału w tajemniczych nocnych zajęciach, na które uczęszczają najlepsi uczniowie szkoły. Tam Casey zostaje wciągnięty w coraz bardziej pokręcony świat hipermasculinity i brutalnego braterstwa, który z radością obejmuje ... przynajmniej na początku.
Alessandro Nivola w sztuce samoobrony
Formalnie, Sztuka samoobrony zachęca do porównań Podziemny krąg w sposób, w jaki podąża za skromnym pracownikiem umysłowym w króliczej norze, gdy staje się częścią dziwacznej subkultury męskiej agresji (takiej, która polega przede wszystkim na cispłciowych mężczyznach spotykających się w nocy, aby uderzyć jednego pylnika głupiego, nie mniej). Scenariusz Stearnsa nie tyle próbuje wymyślić na nowo formułę, ile nadać jej świeżego charakteru, używając suchego, czarnego humoru, często przedstawianego w stylu komedii Wesa Andersona. W rezultacie film rozgrywa się jako zabawnie ekscentryczna satyra na swoją pierwszą połowę, zwłaszcza w scenach, w których Casey - działając na rozkaz Senseia - porzuca swoje milquetoastowe istnienie nieustannego upokarzania na rzecz wojowniczego twierdzenia o sobie (gwałtownie, jeśli zajdzie taka potrzeba. be) w pracy i słuchając komicznie głośnego heavy metalu w swoim samochodzie.
Jednak zanim zacznie się druga połowa, Sztuka samoobrony zaczyna czuć się mniej jak mroczny paszkwil, a bardziej jak komedia horroru (jeśli nie płaski horror). Po drodze poszukiwanie pewności siebie przez Casey przekształca się w niepokojące zejście w ciemność pełną ponurych żartów, które równie dobrze mogą wywołać u Ciebie dreszcze, jak nerwowy śmiech. W pewnym sensie nieokreślona sceneria filmu i okres historyczny (oparty na technologii i wystroju wnętrz, ma być gdzieś w latach 80. lub 90.) tworzy barierę, która ułatwia poradzenie sobie z pokazaną tutaj komicznie toksyczną męskością, niż gdyby wydarzyło się to, powiedzmy, do dnia dzisiejszego. Stearns i jego DP Michael Ragen również mają tendencję do trzymania kamery z daleka od akcji i filmowania wszystkiego tak, jakby było widziane z punktu widzenia zaciekawionego naukowca obserwującego zachowanie tych wyjątkowo niepewnych mężczyzn.
Imogen Poots w sztuce samoobrony
Pod wieloma względami Casey i jego odyseja są kawałkiem tego samego bloku dla Eisenberga; gdzie jego wersje Marka Zuckerberga i Lexa Luthora radziły sobie z uczuciem kastracji, zwracając się do Internetu lub przenosząc swoje niepewności na Supermana, jego postać w Sztuka samoobrony stara się przezwyciężyć poczucie nieadekwatności, przyjmując to, co postrzega jako styl życia macho. Wesołe przedstawienie i niepokój Eisenberga sprawiają, że doskonale pasuje do komediowej wrażliwości Sternsa i trudno sobie wyobrazić innego aktora, który równie dobrze wcieliłby się w Casey. Towarzyszy mu podobnie śmiertelne podejście Nivoli, co Sensei, człowiek, który mówi o sztukach walki i szybkich aktach zemsty z taką samą stoicką intensywnością, jak wycenia sprzęt do karate. Imogen Poots dopełnia tę trifectę jako Anna, jedyna instruktorka w szkole Senseia i zatwardziała awanturniczka, która nauczyła się przyjmować nieskrępowane, seksistowskie uwagi swojego nauczyciela równie łatwo, jak zadaje bicie lub odgarnia cios w twarz.
Gdyby Sztuka samoobrony nie jest tak pewna stylistycznie ani przełomowa tematycznie jak Podziemny krąg , w pewnym sensie poprawia ten kultowy klasyk, nigdy nieumyślnie sprawiając, że zachowanie Casey, Sensei lub ich rówieśników wydaje się `` fajne '' i zawsze przedstawia ich ultra-męskość jako albo śmieszną, albo, szczególnie w drugiej połowie, wręcz przerażającą. Mimo to, ponieważ jest to tak skuteczny sztylet przesadnego machizmu, sprawia, że ogólnie mroczny film, który trudno polecić przypadkowym kinomanom, którzy po prostu spodziewają się dziwacznej komedii o tym facecie od Sieć społeczna nauka karate. Jednak dla tych, którzy są łowcami, warto poświęcić czas na sprawdzenie kruchej męskości przeprowadzonej przez Stearns.
ZWIASTUN FILMU
Sztuka samoobrony gra teraz w kinach w USA w całym kraju. Ma 104 minuty i ma ocenę R ze względu na przemoc, treści seksualne, graficzną nagość i język.
Nasza ocena:
3,5 z 5 (bardzo dobrych) dat wydania kluczy- Sztuka samoobrony (2019) Data wydania: 19 lipca 2019 r