Recenzja „Jak na górze, tak na dole”.

Jaki Film Można Zobaczyć?
 

Jak na górze, tak na dole czerpie zaskakującą ilość bogactwa ze swojego założenia i formatu found-footage, ale przeszkadza mu niemożność pełnego rozwinięcia obu.

Jak na górze, tak na dole śledzi losy nieustraszonej uczonej/odkrywczyni Scarlett (Perdita Weeks), która próbuje dokończyć misję swojego zmarłego ojca-odkrywcy, lokalizując mityczny Kamień Filozoficzny. Dzięki niebezpiecznemu postojowi w Iranie Scarlett ustala, że ​​kamień jest faktycznie ukryty gdzieś w katakumbach pod Paryżem i postanawia go odzyskać z pomocą swojego byłego płomienia / kolegi uczonego, George'a (Ben Feldman).





Po spotkaniu z zespołem młodych odkrywców-amatorów Scarlett prowadzi siebie, George'a, dokumentalistę Benjy'ego (Edwin Hodge) i zespół odkrywców w głąb katakumb w poszukiwaniu długiego ukrytego przejścia. Jednak po przybyciu na miejsce grupa zostaje uwikłana w mroczne, surrealistyczne wydarzenia, które naginają prawa rzeczywistości i wciągają ich coraz głębiej pod ziemię – do miejsca, z którego żaden z nich nie może już wrócić.






Jako kolejna pozycja w podgatunku horroru found footage, Jak na górze, tak na dole może, co zrozumiałe, spotkać się ze sceptycyzmem; jednakże, chociaż ma kilka nieodłącznych wad tego podgatunku, Jak na górze, tak na dole to ogólnie trzymający w napięciu thriller grozy, który wykorzystuje kilka odświeżających pomysłów, aby stworzyć zabawne i przerażające doświadczenie.



Nic dziwnego, że film robi wrażenie powyżej (niskich) oczekiwań; został wyreżyserowany przez Johna Ericka Dowdle'a, któremu udało się stworzyć solidny (choć niedoceniany) materiał z horroru z jedną sceną ( Diabeł ) i amerykański remake horroru ( Kwarantanna ), odpowiednio. Tutaj znowu Dowdle bierze coś, co mogło pójść tak źle (zdjęcia znalezione) i nasyca to sprytnymi pomysłami i technikami filmowymi, które poprawiają ogólne wrażenia.

Z pewnością pożycza kilka lekcji od Niela Marshalla Zejście – a następnie posuwa te idee o krok dalej – wykorzystując scenerię eksploracji podziemi jako główne źródło strachu i zagrożenia w całym filmie. Widmowe zjawy i dziwaczne postacie w ciemności pojawiają się, by przyprawić nas o gęsią skórkę, ale Jak na górze, tak na dole Najbardziej zapierające dech w piersiach, zaciśnięte dłonie sekwencje dotyczą widoku postaci przeciskających się przez ciemne szczeliny, uciekających przed zapadającymi się jaskiniami lub nurkujących w ciemnych dołach lub mętnych basenach, próbując przetrwać pod ziemią.






Logika i struktura znalezionego materiału filmowego (pojedyncza kamera dokumentalna i wiele kamer głównych – wszystkie używane do oświetlenia) pomaga stworzyć niesamowity efekt niemal ciemnego zagrożenia, z wystarczającą ilością światła, aby śledzić to, co się dzieje, i wystarczającymi różnicami w punkcie -widać, że oko się nie nudzi. Ze względu na charakter tej historii (więcej o tym później), strachy są bardzo różnorodne, od realistycznych i praktycznych (upadek, zmiażdżenie itp.) do niebezpieczeństw o ​​bardziej nadprzyrodzonym i psychologicznym charakterze. Przy tak wielu zagrożeniach w grze, zarówno wewnętrznych, jak i zewnętrznych, Dowdle z łatwością stosuje pulsującą ścieżkę dźwiękową i kilka efektów wizualnych, które zamieniają amatorskie nagrania w plac zabaw przerażający dla wyobraźni.



Dowdle napisał scenariusz wraz ze swoim bratem/współpracownikiem Drew i chociaż jest skuteczny w obszarach takich jak charakteryzacja i założenia, bardzo cierpi w obszarach rozwoju postaci/tematu i łuku narracyjnego – pomimo próby zasiania znacznie głębszych emocjonalnych/tematycznych nasion w narracja na początku. Istnieje również wiele mitów (połączenie historii, mitologii i teorii religii), ale bardzo niewiele z nich jest w pełni wyjaśnionych lub rozwiązanych – to samo dotyczy wielu postaci, które odgrywają ogromną rolę w finale filmu.






Ben Feldman i Perdita Weeks w filmie „Jak na górze, tak na dole”



...Mówiąc o finale, Jak na górze, tak na dole popełnia główny grzech tak wielu filmów znalezionych i pozostawia nas na haju i suchości z rażąco rozczarowującym i nagłym zakończeniem. Nie tylko kończy się niezręcznie, ale pozostawia wiele zamieszania i połowicznych wyjaśnień na stole, zamieniając to, co było urzekającą i napiętą podróżą, w ostateczny, trwały smak rozczarowania. Narracyjnie film opiera się na dobrych pomysłach, ale ostatecznie nie wie, co z nimi zrobić.

Obsada jest solidna ze swojej strony. Brytyjska aktorka telewizyjna Perdita Weeks dobrze sprzedaje postać Scarlett. Od samego początku uparta (niemal obsesyjna) postawa Scarlett jest ugruntowana i oparta na solidnym rdzeniu emocjonalnym, który pomaga stworzyć ładną, trójwymiarową bohaterkę. Szaleni ludzie aktor Ben Feldman dobrze wykorzystuje swoją niespokojną energię jako George, a także konstruuje swój występ wokół solidnego rdzenia emocjonalnego, który pomaga podtrzymać logikę postaci. Główną trójkę uzupełnia francuski aktor François Civil, którego początkujący odkrywca, Papilon, jest zabawną, charyzmatyczną postacią dla Scarlett czy George'a.

Edwin Hodge w filmie „Jak na górze, tak na dole”

Oczyszczać gwiazda Edwin Hodge ma mniej charakteru w Benjim, obowiązkowej mniejszości / kamerzyście; to samo dotyczy Ali Marhyara i Marion Lambert, którzy grają asystentów Papilona, ​​Zeda i Souxie. Podobnie jak Benji, Zed i Souxie służą bardziej jako narzędzia, dzięki którym POV ze znalezionych materiałów skupia się na głównych graczach, a nie na samym byciu graczami. W rzeczywistości trio to zbędni gracze wrzuceni do miksu tylko po to, by podtrzymać logikę znalezionego materiału filmowego, podczas gdy kamera skupia się na głównych trzech postaciach. Przy tak wielu postaciach trudno jest śledzić, na kim się troszczyć, jak bardzo, a (bez spoilerów) film ostatecznie musi przedłożyć wymagania znalezionego materiału filmowego nad logikę historii, co tylko dodatkowo osłabia kończący się.

Jak na górze, tak na dole czerpie zaskakującą ilość bogactwa ze swojego założenia i formatu found-footage, ale przeszkadza mu niemożność pełnego rozwinięcia obu. Mocne założenie kończy się słabym zakończeniem, podczas gdy sprytna konfiguracja znalezionych materiałów ostatecznie zaciska się w pętlę, która dusi zdolność filmu do skutecznego i pełnego opowiedzenia swojej historii. Chociaż brzmi to jak mieszana torba na papierze, głównym celem filmu jest właściwie wszystko, czego fani oczekują od dobrego horroru: jest napięty, jest dziwaczny i przerywany wystarczającą ilością przerażenia i strachu, aby niepokoić wyobraźnię nawet po filmie kończy się w straszny sposób.

PRZYCZEPA

Jak na górze, tak na dole jest teraz w kinach. Ma 93 minuty i ma ocenę R za krwawą przemoc / terror oraz język w całym tekście.

Podążaj za mną i rozmawiaj o filmach @ekranant Lub @ppnkof .